Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 sierpnia 2013

Co zrobić gdy zaginie nam zwierzę?

Małe czy duże, pies czy kot - nieważne. Stres zawsze jest ten sam. Gorączkowe przeszukiwanie  domu/ogródka i upewnianie się po raz setny, że "nigdzie go nie ma!". Nie sposób opisać tych wszystkich myśli które przychodzą wówczas do głowy. Jeśli zwierze może być w jakikolwiek sposób niebezpieczne dla otoczenia zdenerwowanie się tylko potęguje. I nie ma co deliberować, że fretka zapodziała się przez naszą nieuwagę, a pies kierowany instynktem wyruszył na poszukiwania partnerki lub wystraszył się petardy. To wszystko schodzi na plan dalszy. Choć to trudne - warto w takiej chwili zachować zimną krew i postępować według pewnych zasad.

1. Poszukiwania czas zacząć! Niezwłocznie po stwierdzeniu zaginięcia rozpocznijmy poszukiwania. Głos właściciela może zachęcić uciekiniera do powrotu (np. gdy chodzi o psa) lub wyjscia z kryjówki. Jeśli chodzi o gady, warto dokładnie 'przetrząsnąć' każdy kąt - starajmy się wówczas myśleć jak pupil - "gdzie byłoby mi wygodnie", "gdzie czułbym się bezpiecznie", "gdzie polowałbym na jedzenie" :) etc. Wołaj po imieniu, lub używaj zwrotów, którymi odnosiłeś się do zwierzęcia. Nie ustawaj w poszukiwaniu po zapadnięciu zmroku - może dopiero wówczas spanikowane zwierze odważy się ujawnić.

2. Złapać trop. Warto zwrócić uwagę na ewentualne ślady, być może zwierzak zostawił po sobie ślad - np. ścieżkę wydeptaną w trawie czy odcisk łap. Choć to mało prawdopodobne by zestresowany właściciel wychwycił wątły odcisk łapy na błotnistej ścieżce warto się rozejrzeć. A 'nóż' coś zauważymy. 

 3. Formalności. Gdy stoimy pod przysłowiową ścianą, a poszukiwania nie przyniosły rezultatu dobrym pomysłem wydaje się zgłoszenie zaginięcia w schronisku i wszystkich innych instytucjach działających na rzecz zwierząt lub sprawujących nad nimi opiekę (typu ZOO o ile takie działa w Twoim mieście, różne fundacje itd). Dlaczego? Musimy założyć, że ktoś odnalazł naszego nieszczęśnika i prawdopodobnie pierwsze kroki skieruje właśnie tam. Weźmy pod uwagę gatunek pupila.

4. Ogłoszenia. Rozklej je na słupach ogłoszeniowych i wszędzie tam gdzie wydaje Ci się, że ma to sens. Nie zapominaj o portalach w internecie i serwisach społecznościowych. Zamieść w ogloszeniu zdjęcie, najlepiej takie gdzie zwierze zaprezentowane jest w całości, miejsce i datę zaginięcia, imię, wiek, płeć, znaki szczególne, umaszczenie, kolorystykę, nietypowe cechy (typu: klapnięte ucho, obroża w turkusowe kwiaty, brak ogonka), dane kontaktowe do siebie - numer telefonu, e-mail lub numer gg jeśli taki posiadasz, ewentualnie informacje o nagrodzie.

Jeśli zwierze było zaczipowane (pies, kot, fretka) to jego dane będą łatwe do ustalenia, np. na stronie www.d.tl/24.

Zobacz też:
Czy zaadoptować dobermana?
Najdroższe rasy psów w Polsce
Przygarnij psiaka

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Jak zadbać o pupila w czasie podróży? Czego dotyczą przepisy regulujące przewóz zwierząt domowych?

Posiadając jedno lub więcej zwierzątek domowych często zmagamy się z pytaniem "Co z nim zrobić, gdy muszę wyjechać?" Dla mnie oczywistą odpowiedź to "Zabrać pupila ze sobą". Tę kwestie regulują oczywiście przepisy, których powinniśmy bezwzględnie przestrzegać. Zawsze przed podróżą warto o nich poczytać, aby nie narazić się na przykrą (i być może kosztowną) niespodziankę przy próbie przekroczenia granic. Skupmy się zatem na przepisach, które funkcjonują na terenie UE.


Przewóz zwierząt w ramach Unii Europejskiej nie podlega odprawie celnej i obowiązkowi dokonania zgłoszenia celnego. Musimy jednak pamiętać, że jeśli zwierzęta przywozimy z kraju nie będącego członkiem UE i planujemy z nim przebywać na terenach Unii należy zgłosić ów fakt w odpowiednim urzędzie celnym. Od 1 października 2004 pies, kot czy fretka, towarzyszące właścicielom w podróży na terenie państw Unii Europejskiej, muszą posiadać paszport. Jest to wymóg unijnego prawa.

Psy, koty oraz fretki mogą wjechać na terytorium Polski (Uwaga: poniżej trzeciego miesiąca życia zwierzęcia jest to zabronione):

- z Państw zjednoczonych w ramach UE a także Andory, Islandii, Liechtensteinu, Monaco, Norwegii, San Marino, Szwajcarii, Watykanu gdy:
  • mają czytelny numer na ciele lub specjalny czip (który musi spełniać określone wymagania - norma ISO)
  • są zaszczepione przeciwko wściekliźnie. O czym warto wiedzieć? Szczepienie uzyskuje ważność po upływie min. 21 dni od daty jego wykonania jeśli zwierze nie skończyło jeszcze 3 miesiąca życia i nie było nigdy wcześniej szczepione przeciwko wściekliźnie. W pozostałych przypadkach szczepienie uzyskuje ważność w dniu podania odpowiedniej dawki szczepionki. Właściciel powinnien posiadać zaświadczenie o dokonaniu ostatniego szczepienia zwierzęcia (zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki), jeśli opiekun takiego zaświadczenia nie posiada kolejne szczepienie jest traktowane, jako pierwsze (czyli nabywa ważności po 21 dniach - zatem nie warto zostawiać tych czynności "na ostatnią chwilę").
  • zwierzęta muszą "posiadać" ważny paszport wystawiony przez upoważnionego lekarza weterynarii (poświadcza szczepienie, wskazuje jaki rodzaj szczepionki był użyty do szczepienia, zawarte są w nim informacje na temat znaków szczególnych psa, znajduje się tam zdjęcie ulubieńca, oraz wzmianki o innych lekach lub dolegliwościach czworonoga).
- z Chorwacji, gdy:
  • mają czytelny tatuaż lub mikroczip,
  • świadectwo zdrowia, dokumenty identyfikujące zwierzę (czyli paszport), wynik próby serologicznej, aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie.
- z państw spoza terenu UE, jeśli zwierze:
  • posiadają tatuaż lub microczip,
  • ma ważne szczepienie przeciwko wściekliźnie;
  • odpowiedni wynik badania serologicznego (musi upłynąć co najmniej 3 miesiące po szczepieniu i trzy miesiące do planowanej podróży).
Jeśli w trakcie kontroli funkcjonariusz celny stwierdzi, że przywożone zwierzęta nie spełniają wyżej wymienionych wymagań, poinformuje o tym powiatowego lekarza weterynarii właściwego terytorialnie dla przejścia granicznego. Lekarz weterynarii może wydać decyzję o zawróceniu zwierzęcia, odizolowaniu zwierzęcia na koszt właściciela, a nawet w drastycznych przypadkach - o uśpieniu. Do momentu wydania decyzji zwierzę najczęściej pozostaje pod dozorem organu celnego, przy czym opiekę nad zwierzęciem zapewnia właściciel lub opiekun. Tyle przepisy.

Samochód
Jeśli podróżujemy z psiakiem np. samochodem to musimy pamiętać o jego bezpieczeństwie. Pamiętać należy, że sposób przewożenia psa jest uzależniony od jego wielkości.  Jeżeli np. mamy dużego psiaka to ideałem byłoby podróżować vanem lub samochodem typu combi, gdyż przestrzeń ładunkowa, spełniałaby swoistą funkcję "klatki". Bardzo dobrym rozwiązaniem jest wyłożenie tego miejsca matą ochronną. Pies nie będzie wówczas się ślizgał. Dla małych psów można zastosować standardowe, można wówczas posadzić osobnika na kanapie tylnego siedzenia i zastosować specjalne pasy bezpieczeństwa. Należy założyć pupilowi szelki i przyczepioną do nich smycz wpiąć w zaczep pasów, umieszczonych na tylnym siedzeniu. Taka podróż w szelkach nie ograniczy swobody ruchów psa.

Koty zdecydowanie lepiej przewozić w przestronnej klatce odpowiednio do tego celu przystosowanej. Podobnie w przypadku małych psów - tu najwygodniejszym sposobem przewozu jest klatka transportowa, którą należy umieścić na tylnej kanapie i przypiąć pasami bezpieczeństwa. Może być wykonana z plastiku, dzięki czemu jest lekka i można ją łatwo umyć. Dodatkowo podczas długiej drogi stwarza zaciszne miejsce dla naszego czworonoga, w którym może się on np. spokojnie zdrzemnąć. Warto na czas podróży wyposażyć ją w ulubiony kocyk lub zabawki. Pamiętajmy o przerwach w podróży -  minimum co dwie godziny. Nie narażajmy pupila na przeciągi (otwierając np. okna, stwarza to ryzyko infekcji uszu lub nosa). Opuszczający auto pupil powinien być wyprowadzany na smyczy i mieć obrożę z z danymi właściciela. Postoje, podróżując z kotem, musisz dokładnie zaplanować. Pamiętaj, że najwięcej tragedii zdarza się właśnie podczas podróży. Dlaczego? Wypuszczony na obcym terenie kot na pewno ucieknie, to jednak nie pies i na pewno nie wróci na nasze wołanie. Z klatki - transportera możemy go wypuścić tylko przy zamkniętych oknach i drzwiach.




Samolot
Planując podróż samolotem z pupilem, należy koniecznie omówić to wcześniej z liniami lotniczymi z którymi zamierzamy polecieć. Mogą one stosować rożna politykę odnośnie transportu zwierząt, warto więc upewnić się odpowiednio wcześniej. Z reguły trzeba zapewnić zwierzęciu: bezpieczną klatkę, zadbać o wszystkie niezbędne szczepienia, "wyposażyć" się we wszystkie niezbędne zaświadczenia (w zależności do jakiego kraju się wybieramy - patrz wyżej). Musimy zatroszczyć się oczywiście również o zapewnienie zwierzęciu komfortowych  warunków, wystarczającej przestrzeni w klatce oraz wody i jedzenia).




fot.
www.ec.europa.eu
www.werandacountry.pl
www.podroze.gazeta.pl

Zobacz też:
Paszport dla psa obowiązkowy przy wyjazdach zagranicznych
Zmiany w ustawie o ochronie zwierząt i konsekwencje z nimi związane
Na wakacje z psem? Jak spędzić urlop z czworonogiem
Czy pies może lecieć samolotem?

wtorek, 5 lutego 2013

Nowa Zelandia wypowiada wojnę kotom

Kilka dni temu zrobiło się głośno o Nowej Zelandii. Dlaczego? Gareth Morgan, ambasador UNICEF, obrońca środowiska i ekolog wypowiedział wojne kotom. Prowadzi on blog, na którym dowodzi, że kot zabija conajmniej 13 endemicznych gatunków zwierząt rocznie, że, i tu cytat "ta mała puchata kulka to urodzony, seryjny zabójca"(...).


Rzeczywiście, jeśli spojrzymy na liczby to okazuje się na Nowej Zelandii żyje 1,4 mln kotów. To całkiem sporo jak na ponad 4 mln mieszkańców. Nowa Zelandia to kraj rozwinięty, który bardzo dba o czystość i ekologię. Wprowadził m.in. obowiązek informowania o genetycznych modyfikacjach, jakim podlegały produkty żywnościowe importowane z innych krajów, a aż 70% potrzebnej energii uzyskuje się tutaj ze źródeł odnawialnych. Skąd więc ta niechęć dla mruczków?


Gareth Morgan argumentuje, że jego kraj stracił już wiele gatunków ptaków, a aż 37 procentom pozostałych zagrażają drapieżniki, w tym, w zatrważającej większości zagrażają im te domowe – koty. Wysuwa on nawet postulat, czy wręcz domaga się, aby koty przebywały jedynie w warunkach zamkniętych, a po śmierci ich właściciele nie mogli by brać nowych. Jego zdaniem, to pozwoli zachowa Nowej Zelandii jej niezwykle bogatą roślinność i wyjątkowość, będzie ona także "pełna rodzimych gatunków, z pingwinami na plaży i ptakami kiwi przechadzającymi się po ogrodach, pełna ptasich śpiewów w miastach"(...). Kolejny argument Morgana wydaje się słuszny, zwłaszcza z patrząc na niego z naszego polskiego "podwórka" – chodzi o obowiązkową rejestrację każdego kota. Jego zdaniem zredukowałoby to stada dziko żyjących kotów, które zagrażają już nie tylko ptakom, ale i innym małym gatunkom zwierząt (a także ludziom – zagrożenie wścieklizną i innymi chorobami przez nie przenoszonymi itp.).

Inne jego tezy i postulaty:
  • Wszystkie koty musiałyby być zachipowane (który znajdowałby się pod skora) i zarejestrowane w specjalnym rejestrze, ponieważ obroża nie jest odpowiednia dla nich formą znakowania – z łatwością mogą ją zdjąć.
  • Bezpańskie, wałęsające się po ulicach koty miałyby być łapane do specjalnie skonstruowanych pułapek, które każdy obywatel musiałby zamieścić na swoim podwórku.
  •  Koty przekazywane byłyby pod opiekę odpowiednich władz, te których właściciela nie udałoby się ustalić zostawałyby uśpione.
  •  Powyższe działania, zdaniem Garetha Morgana zapewniłyby ochronę unikatowej fauny i flory Nowej Zelandii. Na potwierdzenie potrzeby natychmiastowych działań przytwierdza argument, że kolonie bezdomnych kotów wciąż się powiększają, ponieważ nie wszystkich właścicieli stać na wykastrowanie/wysterylizowanie ulubieńca.

Pod ilustracją znajdziecie adres bloga kontrowersyjnego ekologa.

Źródło: www.garethsworld.com/catstogo/


Zobacz też:
Rasy kotów - opisy i zdjęcia ras
Kot – najlepszy przyjaciel człowieka?
Śmieszne koty i kocie zabawy
Felinoterapia – terapeutyczne koty

czwartek, 10 stycznia 2013

Jak zadbać o wygodę pupila? Meble dla zwierząt

Wydawać by się mogło, że aranżacje wnętrz dotyczą jedynie "świata ludzi". Nic bardziej mylnego! Właściciele czworonogów, zarówno psów jak i kotów bardzo często szukają idealnego sposobu na wykończenie ulubionego wnętrza, biorąc pod uwagę obecność w nim  swojego pupila. Wierny towarzysz, oddany przyjaciel - coraz częściej szukamy dla niego miejsca nie mniej komfortowego od ulubionego fotela czy własnej sypialni. W zależności od temperamentu, upodobań i wielkości zwierzaka zaczynamy planować idealny kącik. I tu często na przeszkodzie staje pomysł. Na brak weny jest jednak sposób. Wystarczy sięgnąć do Internetu w którym znajdujemy szereg pomysłów.

Ustawienie miski z wodą i pokarmem nie musi być problemem. Wystarczy zaplanować specjalne schowki zamontowane w ścianie lub zabudowane pojemniczki. Jest to zapewne bardziej higieniczny sposób przechowania psich/kocich smakołyków niż tradycyjna miska.



Osobny temat to meble dla psów. Najprostsze rozwiązanie - wiklinowy koszyk z powodzeniem można zastąpić specjalnym materacem, który można tak zaaranżować, aby tworzył spójna całość z wyposażeniem danego wnętrza. Szafka nocna jako "buda"? Dlaczego nie? Jeśli tylko nasz pies zaaprobuje takie posłanie, będziemy mogli cieszyć się wzajemną obecnością. Najważniejszą kwestią dla zwierzęcia jest to, aby jego prywatny zakątek był "oazą spokoju" gdzie może odpocząć i odprężyć się. Nie powinien czuć się zatem skrępowany czy ograniczony.Ważne więc, aby miejsce było ustronne.




Koty to urodzeni harcownicy. O ile psy mogą być z natury ruchliwe i energiczne lub spokojne o tyle z kotami nie ma takiego dylematu. Wszędzie ich pełno. Decydując się na kota musimy zdawać sobie sprawę, że potrzebuje on miejsca aby się wyszaleć (i rozrabiać!). Podesty, specjalne stopnie umożliwiające wspinaczkę, skrytki, schowki, tym usatysfakcjonujemy naszego mruczka. Na pewno ucieszą go też specjalne, podwieszane (w różnych miejscach - pod sufitem, pod krzesłem) hamaki - koty uwielbiają się wylegiwać, bardzo często obok właściciela. Kotki uwielbiają się też wygrzewać, warto więc jedno z legowisk umieścić w pobliżu np. kaloryfera. 







fot.
www.1pies.pl
www.stylidesign.pl
www.dzikabestia.pl
www.najbardziej.com
www.pinger.pl
www.stylowi.pl

Zobacz też:
Meble dla zwierząt - galeria pomysłów i inspiracji
Jak dbać o małe kotki?
Czy psy płaczą? i inne pytania psich właścicieli
Zdjęcia ślubne z psami i kotami - uwieczniona miłość do zwierząt

piątek, 22 czerwca 2012

Jak ochronić czworonoga przed kleszczami?

Kleszcz należy do rodziny pajęczaków, może osiągać wielkość wielkości od kilku milimetrów do centymetra (po zassaniu krwi). Występują w ponad ośmiuset gatunkach, najczęściej żerują w lasach, na łąkach, ale i w centrach miast - na skwerach i trawnikach. Czyha na ofiarę na liściach roślin, by, gdy tylko nadarzy się okazja - zaatakować.


Po czym szybko wędrują po ciele, szukając dogodnego miejsca (dobrze ukrwionego). Następnie wsysają się w skórę, wprowadzając jednocześnie ślinę zawierającą substancje toksyczne i znieczulające. Po napiciu się krwi kleszcz odrywa się od ofiary, spada na ziemię i przekształca się w następną formę rozwojową. Cykl rozwojowy i żerowanie odbywa się tylko w środowisku zewnętrznym. Samica kleszcza po nassaniu się krwi składa w środowisku zewnętrznym nawet do sześćiu tysięcy jaj!

Dlaczego kleszcze są niebezpieczne?

Te pajęczaki atakują najczęściej zwierzęta domowe - tj. psy czy koty. Zwierzęta te możemy jednak przed kleszczami ochronić specjalistycznymi obrożami i maściami. Przenoszą groźne choroby: babeszjozę, erlichiozę, boreliozę, hemobartonelliozę, odkleszczowe zapalenie mózgu u psa (w niektórych przypadkach chorób pomóc mogą profilaktyczne szczepienia weterynaryjne).

Jak ochronić czworonoga?

Czynność zabezpieczenia psa przed kleszczami należy traktować profilaktycznie, podobnie jak szczepienie przed różnymi chorobami zakaźnymi. Choć sam "atak" kleszcza jest bezbolesny, to powstająca drobna rana ułatwiajaca inwazję wielu bakteriom, które mogą powodować stany zapalne. Groźne konsekwencje wywołują np. zawarte w ślinie kleszcza szkodliwe substancje - mogą doprowadzić nawet do paraliżu.

Zawsze po spacerze powinniśmy dokładnie obejrzeć czworonoga. Zwracajmy szczególną uwagę na okolicę brzucha, uszu, ogona i pachwin.


Zauważonego kleszcza najlepiej usunąć bezzwłocznie przy użyciu pęsety:

1. Chwytamy kleszcza tuż przy skórze.
2. Wyciągamy go ze skóry ("wykręcając") uważając, by w ciele nie została główka, ani żaden inny element jego ciała.
3. Miejsce po kleszczu dezynfekujemy jodyną lub spirytusem salicylowym.

Jeśli jednak zauważymy u naszego psa kilkanaście godzin po ukąszeniu kleszcza niedowład kończyn lub porażenie mięśni musimy natychmiast skontaktować się z lekarzem weterynarii. Taki stan zagraża życiu zwierzęcia.

Najpewniejszą metodą ochrony przeciwko kleszczom są preparaty dostępne w większości sklepów zoologicznych. Zawierają one permetrynę, środek który skutecznie odstrasza pasożyty i zabezpiecza skórę psa. Ochronę po aplikacji tego preparatu osiągniemy po ok. 24 godzinach od podania leku (nie można kąpać psa przez 3 dni od podania preparatu).

Obroże przeciw kleszczowe są efektywne przez 5 do 7 miesięcy. Działają one na podobnej zasadzie co wspomniane wyżej środki, jednakże obroże początkowo często wydzielają nieprzyjemny zapach, który może zniechęcać (psa lub kota) do ich użytkowania. Znika on jednak po dwóch dniach (należy zachować jednak ostrożność stosując je u szczeniąt i kociąt - najlepiej zapytać weterynarza czy można użytkować u młodych osobników).

Kiedy szczególnie uważać?

Sezon na kleszcze trwa od wczesnej wiosny do późnej jesieni, a największy ich wysyp ma miejsce na przełomie kwietnia i maja oraz od końca sierpnia do października.

Źródło zdjęć:
http://karusekblog.pl
http://psypasja.blogspot.com

Zobacz też:
Psy - ogłoszenia
Preparaty dla psów
Jak oduczyc psa zalatwiania swoich potrzeb w domu???

sobota, 28 kwietnia 2012

Dlaczego kot załatwia potrzeby fizjologiczne poza swoją kuwetą?


Koty słyną z niezwykłej dbałości o czystości. Przywiązują ogromną uwagę do mycia futra, nie mniejszą wagę przywiązując do czystości misek. Ich niezwykła dbałość o higienę wyraża się też w potrzebie zakopywania własnych odchodów. Kot jest synonimem czystości. Dlatego najbardziej gwałtowne konflikty (pomiędzy kotem a jego opiekunem) wytwarzają się, gdy nagle przysłowiowy "domowy czyścioch" zaczyna załatwiać swoje potrzeby poza kuwetą. Słyszy się czasem, że kot jest wredny, złośliwy, a nawet podły. Jeśli zatem nagle zaczyna załatwiać się na przykład do łóżka swojego pana, łatwo bez głębszego zastanowienia stwierdzić, że robi to na złość. Okazuje się jednak, że przyczyn takiego zachowania może być dużo, mogą mieć podłoże zdrowotne, behawioralne, lub środowiskowe. Czasami zdarza się też, że pewne czynniki występują równolegle lub na zmianę i wtedy trudno jednoznacznie i od razu określić powody takiego zachowania. Należy wówczas działać wielotorowo. Załatwianie się poza kuwetą nie ma jednak najczęściej nic wspólnego ze złośliwością pupila. Daje on nam tylko sygnały, że coś w jego życiu przestało prawidłowo działać. 

Choroba

Nasz kot może cierpieć z powodu dolegliwości związanych z chorobami układu pokarmowego lub moczowego. Może odczuwa silną bolesność na skutek zapalenia pęcherza, nerek, biegunki, czy zwyrodnień stawów. Może siusianie sprawia mu ból, (co zdarza się dość często w syndromie urologicznym kotów) i kojarząc ten ból z kuwetą, zaczyna jej unikać. Powodem może okazać się zwiększona ilość moczu przy cukrzycy lub kału (przy zapaleniu jelit). Warto zwrócić uwagę na zachowanie kota i okoliczności, jakie towarzyszą całej sytuacji załatwiania się poza kuwetą. Czy wchodząc do kuwety, kot głośno i z przejęciem miauczy, czy często odwiedza kuwetę i nic w niej nie zostawia, czy siusiając robi koci grzbiet i napina mięśnie zamiast je rozluźniać? W pierwszej kolejności należy wykonać w lecznicy weterynaryjnej badanie moczu i kału oraz badanie krwi, wykluczając bądź potwierdzając podłoże zdrowotne. 

Znaczenie

Ważna jest umiejętność odróżnienia załatwiania się kota poza kuwetą od znaczenia moczem. Bywa, że kotki chcą poinformować o zbliżającej się rui i gotowości rozrodczej, kocury natomiast podkreślają natomiast w ten sposób swoją obecność na określonym terytorium. Koty znaczą powierzchnie małą ilością moczu o bardzo intensywnym zapachu. Gdy zwyczajnie "siusiają", mamy do czynienia zawsze z powierzchnią o miękkiej strukturze (np. koc, pościel) i dużą ilością moczu. Jeśli zatem kot nie jest kotem hodowlanym, to jedynym rozwiązaniem jest kastracja, aby nie utrwaliły się w kocie tzw. „złe” nawyki. Zdarza się (rzadko), że u niedokładnie wykastrowanych kotów z różnych przyczyn, np. wstąpienia się jednego z jąder, pozostaje kawałek tkanki powodującej wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za potrzebę znaczenia.

Kuweta

Kuweta to bardzo ważny przedmiot – pozwala żyć kotu w komforcie i decyduje o naszych dobrych stosunkach ze zwierzęciem. Powodów, dla których kuweta nie wzbudza jego zachwytu, może być kilka.
1. Za mała kuweta – załatwiając swoje potrzeby, kot powinien mieć możliwość wykonania obrotów w swobodny sposób. Kupując kuwetę dla małego kotka, pamiętajmy, że kuweta nie urośnie razem z nim. Kuweta z rantem jest zawsze mniejsza, niż się wydaje, ponieważ kołnierz (rant) ogranicza ruchy kota. 
2. Niewłaściwy typ kuwety – nie każdy kot chętnie korzysta z kuwety zamkniętej. Silna koncentracja zapachów i klaustrofobiczna przestrzeń sprawiają, że kot czuje się zagrożony. Staremu kotu nie będzie natomiast odpowiadać wysoka kuwety, do której trzeba wskoczyć.
3. Źle umyta kuweta – koty będą omijać kuwetę nie sprzątaną i nie mytą regularnie. Nie przesadzajmy jednak zużywaniem detergentów, a jeśli jest już bardzo stara i zniszczona, to po prostu kupmy nową.4. Złe ustawienie kuwety – dobrze, gdy kuweta stoi w zacisznym miejscu, do którego kot ma bezpośredni dostęp. Kot ma nieodpartą potrzebę bezpieczeństwa, kiedy z niej korzysta. Nie lubi też zbytniej bliskości z miejscem, gdzie je. 
5. Za mała liczba kuwet – podstawowa zasada mówi, że ilość kuwet w domu = liczba kotów + 1.
6. Niewłaściwy żwirek (lub inny wypełniacz) – nie ma złotej recepty na typ żwirku, najlepiej jednak, jeśli przypomina warunki naturalne, nie pyli, nie ma ostrych brzegów i nie jest zbytnio perfumowany. Powinien dobrze się zbrylać i wchłaniać wilgoć.
7. Zbyt dużo lub za mało żwirku w kuwecie – duża ilość powoduje pewną utratę równowagi, a co za tym idzie pewności siebie, kot musi się nieźle namachać, żeby przekopać tak ogromną ilość wkładu. Mała ilość żwirku to dyskomfort, ponieważ nie da się wykopać odpowiednio głębokiego dołka, a trzeba jeszcze całość zakopać. Optymalnie grubość wkładu to około 3-5 cm, zależnie od wypełniacza.
8. Niechęć do kuwety i złe skojarzenia – wynikają niekiedy z przykrych dla kota doświadczeń. Może podczas załatwiania naturalnych potrzeb przestraszył go człowiek lub inny kot, może został nagle dorwany w kuwecie w celu podania leku, zastrzyku, może karą za załatwienie się poza kuwetą było gwałtowne wrzucenie go do niej, okraszone krzykiem właściciela, a może ktoś zdenerwowany zaistniałą sytuacją zanurzał jego nos w odchodach. My możemy już nie pamiętać takich zdarzeń lub nie przywiązywać do nich większej wagi. Z kotem niestety jest inaczej – ma kruchą psychikę, którą łatwo złamać, lecz trudno odbudować.

Stres

Nie da się wymienić wszystkich przyczyn stresu powodujących załatwianie potrzeb kota poza kuwetą, ponieważ każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Warto jednak spojrzeć na świat oczami kota, bo każda poważna zmiana w jego życiu może wywołać stres. Najczęstsze powody to:
1. Przeprowadzka – nie da się jej uniknąć. Kot czuje wielkie napięcie.
2. Ktoś w domu przybył albo odszedł – mogą to być narodziny dziecka, zakup kolejnego kota, ale też rozstanie z ulubionym domownikiem lub też innym kotem, który był „najbliższą rodziną”. To są sytuacje niezwykle stresogenne dla nas i dla naszego kota. Warto o niego zadbać w szczególny sposób (np. przez zakup ulubionych smakołyków).
3. Przemeblowanie lub przeniesienie kuwety w inne miejsce – jeśli jest to możliwe, wszystkie tego typu zmiany wprowadzajmy stopniowo, np. przesuwajmy kuwetę o parę centymetrów dziennie i uważnie obserwując reakcję kota. 
4. Próby bicia lub karania kota – gazetą, krzykiem, gwałtownymi nerwowymi ruchami. Pod żadnym pozorem nie wolno tego robić!
5. Nagłe zaniedbanie kota – niepoświęcanie kotu należytej uwagi i czasu może być spowodowane nadmiarem pracy, częstymi dłuższymi wyjazdami i późnymi powrotami do domu. Kot czuje się zagubiony i opuszczony. Załatwia się wtedy najczęściej do łóżka, aby zwrócić na siebie uwagę właściciela. 
6. Gwałtowna zmiana diety – może spowodować silny stres, dlatego wszelkie zmiany żywieniowe dobrze jest wprowadzać stopniowo.7. Zapach innego kota przyniesiony na butach i ubraniu – po przyjściu do domu buty chowajmy zawsze w niedostępne dla kota miejsce.
8. Nieporozumienia między kotami – przy większej liczbie kotów należy bacznie obserwować ich zachowania i wzajemne relacje. Interweniujmy jednak tylko w ekstremalnych sytuacjach.

Maluch

Zdarza się, że koty oddawane są do adopcji zbyt wcześnie, gdy nie mają trzech miesięcy. Matka kociąt nie ukończyła jeszcze nauki małego kociaka. W takiej sytuacji cały problem spocznie na nabywcy malucha. To bardzo trudne zadanie. Psy, na przykład, szkoli człowiek, to od niego zależy w dużej mierze zachowanie i dobre ułożenie psa. Koty uczy matka i tylko ona z wielką łatwością i umiejętnie przekazuje im wiedzę na temat „dobrego wychowania”. Wytłumaczenie więc maluchowi, do czego służy kuweta, może czasami być bardzo kłopotliwe, acz nie niemożliwe.
Zrozumienie i cierpliwość – to cechy, którymi powinniśmy wykazać się w sytuacji kryzysowej, jaką jest załatwianie się kota poza kuwetą. Pomóżmy naszemu kotu, bo on właśnie tego od nas oczekuje.

Źródło zdjęcia: http://kotdoskonaly.pl

Zobacz też:
Rasy kotów - opisy i zdjęcia ras
Kot – najlepszy przyjaciel człowieka?
Śmieszne koty i kocie zabawy
Felinoterapia – terapeutyczne koty

czwartek, 5 stycznia 2012

Zmiany w ustawie o ochronie zwierząt i konsekwencje z nimi związane

Od 1 stycznia 2012 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt (Dz. U. 2011 Nr 203 poz. 1373). Na mocy tej nowelizacji wprowadzono kilka istotnych zmian dotyczących handlu zwierzętami. Należy się z nimi zapoznać i je przestrzegać.

Głównymi zmianami od roku 2012 jest wprowadzenie zakazu rozmnażania psów i kotów w celach handlowych z wyjątkiem hodowli zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów. W praktyce oznacza to że handel psami i kotami może dotyczyć jedynie zarejestrowanych hodowli czyli zwierząt posiadających rodowód. Zmiana w ustawie ma zapobiec powstawaniu i rozwoju tzw. "pseudohodowli". Zabronione jest też wprowadzanie do obrotu (sprzedaży) zwierząt poza miejscami ich chowu lub hodowli. Wynika z tego faktu konieczność udania się nabywcom zwierząt wprost w miejsce hodowli, w celu nabycia zwierząt. Nie będzie możliwa sprzedaż, a za tym i kupno na targowiskach, giełdach i w domach prywatnych. To samo tyczy się kupowania psów i kotów rasowych wystawionych do sprzedaży za pomocą Internetu.

Zwierzaki nie pochodzące z hodowli można jedynie przekazywać za darmo. Zatem adopcja, nieodpłatne przekazywanie w dobre ręce jest nadal możliwa. Tak samo dotyczy to działalności schronisk dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statusowym celem działania jest ochrona zwierząt. Jeżeli chcesz jednak zakupić psa lub kota zgodnie z prawem, koniecznie upewnij się czy hodowla jest zarejestrowana a tym samym zwierzak posiada rodowód lub metrykę, upoważniającą do jego zakupu. Pomóż eliminować "pseudohodowle" i zapobiegać niekontrolowanemu oraz często niewłaściwemu rozmnażaniu się zwierząt.

Zobacz też:
Zmiany w ustawie o ochronie zwierząt
Szcegółowe informacje na temat zmiany ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach

niedziela, 16 października 2011

Co warto wiedzieć o tresurze kotów? Cała prawda o szkoleniu mruczków.

Tresura kota jest jak najbardziej możliwa, o czym świadczą dostępne w internecie liczne nagrania trików zdolnych mruczków. Popisy zwierząt zadziwiają niedowiarków, a cierpliwość i wytrwałość nauczycieli budzi podziw. Chcąc nie chcąc, rodzi się pytanie, czy jest możliwe wyszkolenie każdego kota i czy pospolity krnąbrny uczeń ma szansę odnieść sukces.

Koty znacznie szybciej od psów się nudzą i trudniej im skoncentrować się na monotonnym zadaniu, dlatego dzienny czas poświęcony tresurze nie powinien być zbyt długi. Najlepiej zorganizować krótkie, ciekawe sesje. Polecanymi metodami szkolenia są te oparte na nagradzaniu. Nagroda powinna być indywidualnie dobrana do upodobań kota. Może nią być smakołyk, pieszczota lub ulubiona zabawka byleby tylko ucieszyła pupila. Ważne, by kot skojarzył gest nagradzania z odpowiednim przez niego zachowaniem. Musi zatem odbywać się w określonym momencie. Zwierzę powinno zostać pochwalone w chwili, gdy wykona oczekiwane zadanie. Jeśli kot zbyt długo czeka na nagrodę, bywa zdezorientowany i traci zainteresowanie. Nie będzie także łączył faktu otrzymania nagrody z wykonanym prawidłowo trikiem. Każda pochwała, pieszczota, smakołyk zachęca go do powtórzenia danego zachowania, dlatego nie honoruj niepożądanych odruchów. Nie nagradzaj kota, gdy psoci lub głośno miauczy bez zadanej mu komendy.

Kota można zacząć uczyć od najprostszych sztuczek. Warto obserwować nastrój zwierzęcia i zacząć tresurę, gdy jest on pogodny, w pełni zrelaksowany. Szkolenie zestresowanego, sfrustrowanego osobnika skazane jest na niepowodzenie. Samo miejsce tresury powinno być ciche i neutralne dla odczuć kota. Najlepiej skupić uwagę zwierzęcia karmą lub kocią wędką, po czym przyzwyczaić go do dotykania, głaskania, rozciągania lub skakania. Przed szkoleniem nie ma co przekarmiać futrzaka, gdyż i tak podczas codziennych, urozmaiconych lekcji otrzyma znaczną porcję pożywienia oraz chętniej będzie starał się na nią zasłużyć. Ważne, by w danej sesji uczyć kota nazwy pojedynczej komendy np. "siad". Nie utrudniaj mu przyswajania wiedzy i nie myl poleceń innymi słowami jak: "zostań", "chodź", czy "stój". Aby nauczyć komendy "siad", wygodniej postawić futrzaka na stole, po czym unosi się rękę z jedzeniem nad jego głową. Następnie przesuwam się ją w kierunku ogona. Kot obserwując smakołyk w naturalny sposób usiądzie. W tym momencie się klika i mówi stanowczym głosem "siad", po czym od razu nagradza. Kiedy zwierzak nie siada, można delikatnie nacisnąć drugą dłonią na jego tył, jednocześnie przesuwając pokarm w stronę ogona. Po pewnym czasie pupil zrozumie zależność i ostatecznie nie trzeba już używać klikera. Podobnie postępuje się z innymi komendami.

Nauka kotów wykonywania poleceń bywa najtrudniejszym elementem wychowywania tych zwierząt, jednak cierpliwość i systematyczność właścicieli się opłaca. Szkolenia mruczków może obu stronom przynieść wiele satysfakcji oraz być świetnym pretekstem do spędzania wspólnie więcej czasu.

Poniższe filmiki ukazują lekcje zdolnych kociaków





Zobacz też:
Jak nauczyć psa dawać głos?
Tresura psa
Śmieszne koty i kocie zabawy
Szkolenie kotów

wtorek, 28 czerwca 2011

Felinoterapia – terapeutyczne koty

Wiele słyszy się o hipoterapii (koń jako element terapeutyczny) czy też dogoterapii (pies jako element terapeutyczny). Ostatnimi czasy, choć jeszcze nie w Polsce popularność zdobywa także felinoterapia, gdzie terapeutą jest kot. Kot tak samo jak koń i pies może pozytywnie wpływać na samopoczucie. Koty są pomocne w leczeniu osób starszych, niepełnosprawnych i niedołężnych.

Felinoterapia wykorzystywana jest głównie w domach starości i domach opieki
w krajach Europy Zachodniej. Koty potrafią dość szybko nawiązać więź z osobami starszymi. Kot terapeuta musi spełnić pewne warunki. Musi mieć co najmniej rok – wiek taki daje możliwość sprawdzenia czy kot jest wystarczająco socjalizowany, a poza tym w tym wieku układ immunologiczny kota jest dopiero prawidłowo wykształcony, co nie pozwoli
na zarażenie zarazkami obecnymi w szpitalach. Oczywiście kot musi być zdrowy – musi być zaszczepiony i posiadać świadectwo zdrowia. Kot terapeuta musi dobrze tolerować hałas, obecność ludzi i innych zwierząt, co daje gwarancję, że kot będzie umiał zachować się
w różnych sytuacjach i np. nie podrapie osoby, u której siedzi na kolanach. Kot taki musi dobrze znosić podróżowanie różnymi środkami lokomocji i pozwalać brać się na ręce
i głaskać zupełnie obcym osobom.

Odpowiedni kot to jednak nie wszystko. Właściciel takiego kota, który uczestniczy
w terapii powinien być osobą otwartą na ludzi, cierpliwą, sympatyczną, o odpowiednich predyspozycjach psychicznych.

Kot i właściciel muszą wziąć udział w kursie przygotowującym do prowadzenia felinoterapii. Podczas trwania kursu prowadzący starają się stworzyć warunki jak najbardziej zbliżone
do tych, w których będą potem pracować koty (duża ilość osób, hałasy, sprzęt medyczny). Koty, które ukończą kurs otrzymują certyfikat kota terapeuty. Potem kot ponownie jest sprawdzany pod kątem przydatności do terapii. Dopiero po ponownym sprawdzeniu kot i jego pan mogą prowadzić felinoterapię. Osoby uczestniczące w terapii mogą kota głaskać, przytulać się do niego, karmić. Zadaniem kota jest znoszenie tego. Z kolei zadaniem właściciela jest rozmowa o swoim pupilu. Taka terapia powinna trwać maksymalnie godzinę
i odbywać się nie częściej niż raz w tygodniu. Jeśli kot zmęczy się, trzeba przerwać spotkanie, żeby nie narażać go na zniechęcenie i stres.

Felinoterapia może zdziałać wiele, ponieważ wykazano, że nawet krótkie spotkania
ze zwierzętami pozytywnie wpływają na ludzką psychikę, ponieważ poprawiają nastrój
i zmniejszają poczucie samotności. Dodatkowo takie spotkania urozmaicają życie mieszkańców domów opieki. Felionoterapia wpływa nie tylko na zdrowie psychiczne,
ale także fizyczne – kontakt z kotem obniża ciśnienie, poziom cholesterolu
oraz trójglicerydów. Tym samym zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia i serca. Zabawy
z kotem dają też możliwość lekkiego gimnastykowania się, co zwiększa możliwości ruchowe pacjentów.

W krajach Europy Zachodniej felinoterapii jest już popularna, natomiast w Polsce nadal mało znana. Polskim odpowiednikiem nazwy jest kototerapia. Próbę przeniesienia tej inicjatywy do Polski podejmuje Fundacja „Mruczący terapeuta” z Olsztyna. Fundacja ta prowadzi felinoterpię i szkolenia z jej zakresu.

sobota, 11 czerwca 2011

Duża garść przydatnych ciekawostek o kotach

Jako, że koty są bardzo ciekawymi zwierzakami, zamieszczamy dużą garść przydatnych ciekawostek na ich temat.

Mruczenie nie oznacza tylko zadowolenia. Mruczenie często towarzyszy chorobie lub poczuciu bezbronności.

Koty nie mają obojczyków i dlatego mogą z łatwością przecisnąć się przez szczeliny – pod warunkiem, że przejdzie im głowa.

Koty mają dodatkowy zmysł – organ Jacobsona, który znajduje się na podniebieniu. Jest to receptor łączący zmysł smaku i powonienia.

Ok. 10 % kości kota znajduje się w jego ogonie.

Kąt widzenia kota wynosi 185 stopni.

Kot w ogóle nie widzi tego, co znajduje się w bardzo bliskiej odległości, dlatego nie znajduje kawałków jedzenia, które położy mu się blisko na podłodze.

Koty mają trzecią powiekę, która chroni oko przed wysychaniem.

Koty skaczą siedem razy wyżej niż ich własna wysokość.

Koty mogą osiągać prędkość 50 km/h.

Koty rozróżniają kolory, tj.: niebieski, zielony i czerwony.

Koty słyszą dźwięki o 2 oktawy wyższe niż człowiek.

Zadowolenie kota można poznać po ułożeniu ogona – jest on wtedy zadarty do góry.

Głaszcząc kota, łagodzimy stres.

Alergia na koty to nie uczulenie na sierść, ale na enzym zawarty w ślinie.

Norma spaniowa dla kota wynosi 15 godzin na dobę.

Kocimiętka to koci narkotyk, który działa na koty podobnie jak marihuana na ludzi.

Posiłek przeciętnego kota to równowartość 5 myszy.

Koty raczej nie mają rzęs.

Wykastrowane koty żyją o 3 lata dłużej niż te, które nie zostały poddane kastracji.

Gepardy jako jedyne z rodziny kotów nie mają zdolności chowania pazurów.

Koty nie znoszą krzyków, dlatego też nie nadają się do towarzystwa dla małych dzieci.

Prawie wszystkie białe koty o niebieskich oczach są głuche.

Koty są wrażliwe na zapach azotu, chloru oraz detergentów.

Prawie wszystkie dorosłe koty nie tolerują laktozy, która jest składnikiem mleka krowiego.

Poduszki na łapkach służą jako amortyzatory przy lądowaniu.

Koci mózg jest bardziej zbliżony do ludzkiego niż psiego.

W starożytnym Egipcie za zabicie kota groziła kara śmierci. Zwłoki kotów mumifikowano. Na znak żałoby po zmarłym kocie członkowie rodziny golili sobie brwi.

Kot, który jest podekscytowany ma szerokie źrenice, jeśli jest zestresowany ma wąskie.

U kotów syjamskich miejsca na ciele, które są narażone na zimno mają ciemniejszy kolor.

Przynosząc właścicielowi zdechłą mysz lub ptaka kot okazuje mu wdzięczność.

środa, 25 maja 2011

Jaki kot dla alergika?

Wiele osób jest uczulonych na kocią sierść, która niestety uczula bardziej niż psia. Co gdy kochamy koty, ale mamy alergię na ich piękne futerka? Czy jest to powód do całkowitej rezygnacji z posiadania mruczka? Otóż okazuje się, że wcale nie.

Amerykańscy naukowcy „wynaleźli” hipoalergicznego kota. Amerykańska firma biotechnologiczna Allerca pracowała 2 lata nad tym projektem. Wszyscy uważają, że to kocia sierść uczula, nie jest to jednak prawda, ponieważ jak się okazuje najbardziej uczulające jest białko zawarte w kociej ślinie zwane Fel d1. Koty jako bardzo dbające o swoją higienę często myją futro, rozprowadzając na nim ślinę wraz z owym białkiem. Oczywiście można kota często kąpać, by pozbyć się śliny z futerka, ale jest to szkodliwe dla kociej skóry. W związku z tym naukowcy biorący udział w projekcie chcieli wyłączyć gen odpowiedzialny za produkcję wspomnianego białka. Odkryli oni, że tylko niewielki odsetek kotów ma ten gen zmutowany i co za tym idzie odpowiedzialny za produkcję zmodyfikowanego białka, które uczula o wiele mniej. Poddali badaniom wiele kotów i wybrali te, które posiadają zmutowany gen. Gen ten okazał się być dominującym, co powoduje, że krzyżówki z kotami zwykłymi, uczulającymi dają potomstwo nieuczulające. Następnie wprowadzili selekcyjną hodowlę, która zapoczątkowała nową hipoalergiczną kocią rasę. Każdy kot, który ma trafić do nowych właścicieli musi zostać wysterylizowany, by możliwa była kontrola populacji tych kociaków w kierunku zanieczyszczenia rasy. Hipoalergiczne kociaki są obecne w obrocie od 2007 roku i wtedy kosztowały ok. 4 000 dolarów - mniej niż kwota, która zostałaby wydana na środki zapobiegające bądź leczące alergię. Nowi właściciele są sprawdzani pod kątem dbania o kotka – czy będą się nim prawidłowo opiekować, czy nie będą stosować przemocy oraz uczulenia na inne kocie białka. Taki kot jest ubezpieczony, ma wszczepiony czip oraz ma certyfikat. Kot ten waży od 4 do 8 kg i może dość długo żyć. Jego charakter także został ukształtowany – jest wesoły i lubiący ludzi.

Jednak niekoniecznie każdy chce wydać tyle pieniędzy na kota. Są też pewne rasy, które uczulają mniej niż inne, a należą do nich: sphinxsy, devon rexy, cornish rexy oraz kot syberyjski i rosyjski niebieski. Devon rexy uczulają mniej niż inne koty przy stosowaniu pewnych zasad. Po pierwsze, trzeba je dość często kąpać, przecierać wilgotną ściereczką, często odkurzać oraz nie pozwalać im spać z nami w łóżku.
Cornish rexy są powszechnie uważane także za koty dla alergików, jednak nie poleca się ich takim osobom. Mają krótką sierść i z tego powodu łatwiej dbać o czystość w domu, ale nic poza tym. Do rasy kot syberyjski należy także Neva Masquerade, która to wg badań uczula mniej niż inne rasy kotów półdługowłosych, ponieważ gen występujący w ślinie, o którym była już mowa nie występuje u tych kotów. Również koty rosyjskie niebieskie nie posiadają powyższego genu.

Jeśli nie chcemy pozbywać się naszego ukochanego kotka z domu, mimo że mamy alergię (tak naprawdę pozbycie się kota nic nie da, bo alergeny utrzymują się jeszcze
przez ok. 10 lat), to istnieje kilka zasad, których trzeba przestrzegać, by sobie pomóc. Trzeba zmniejszyć ilość alergenów lub ich rozprzestrzenianie, tj. usunąć wyściełane meble, dywany, wykładziny, które to stanowią skupiska alergenów. Należy wymienić je na zmywalne wykładziny podłogowe i zmywać je regularnie środkiem dezynfekującym. Można także stosować odkurzacze z filtrem HEPA, a także często zmieniać pościel, zasłony, firanki i inne materiałowe rzeczy. Trzeba także prać legowiska naszych kotów. Można je również kąpać, ale niezbyt często. Istnieje też opinia, że aby się odczulić całkowicie trzeba sobie sprawić co najmniej 3 koty – stężenie alergenów jest wtedy tak wysokie, że organizm się na nie sam uodporni.
Jesteś alergikiem, ale strasznie lubisz koty? Na pewno znajdziesz sposób, żeby mieć swojego i nie stracić przy tym zdrowia.

niedziela, 6 marca 2011

Podróże z kotem. Jak przewozić kota samochodem?

Zarówno koty jak i psy mogą bardzo różnie znosić jazdę samochodem. Często nie sposób przewidzieć, jak nasz zwierzak poradzi sobie podczas męczącej, nużącej podróży. Właściciele szczególnie wrażliwych czworonogów starają się ograniczyć do minimum wycieczki autem, jednak nie zawsze istnieje możliwość w pełni unikać sytuacji, w których koniczny jest transport, jak wizyta u weterynarza czy udział w wystawie, na pokazie lub podczas przeprowadzki. Dlatego zawczasu dobrze dowiedzieć się, jak przewozić kota samochodem, by zapewnić mu jak największy komfort.

Choroba lokomocyjna u kotów przejawia się w wieloraki sposób. Obserwuje się wzmożoną pobudliwość, huśtawkę nastroju, agresję lub nudności i wymioty. Wielu kotom nie służy wpatrywanie się przez okno oraz obserwowanie szybko mijanych obiektów. Pomaga wówczas umieszczenie zwierzaka w wyścielonym kartonowym pudle, koszyku czy innym transporterze. Warto odciągnąć uwagę kota od widoku za szybą, np. głaskaniem, kojącym głosem. Odradza się natomiast przekarmiania futrzaka przed jazdą. Planując dłuższą podróż, warto wygospodarować czas na krótkie postoje. Pupil powinien mieć zapewniony dostęp do wody, zwłaszcza w upalne dni.

Często właściciele kotów przed podróżą próbują oswoić zwierzaka z pojemnikiem, w którym będzie przewożony. Warto kilka dni wcześniej mu go pokazać i zachęcić do swobodnego wchodzenia do środka. Można włożyć do niego ulubiony kocyk czy poduszkę. Dobrze, gdy przeznaczone nosidełko jest łatwe w utrzymaniu czystości np. wykonane z polietylenu czy włókna szklanego. Kosze wiklinowe mogą być nadmiernie przewiewne i trudniejsze w myciu. Kartonowe pudła nie sprawdzają się natomiast podczas podróży komunikacją miejską, kociak może niepostrzeżenie łatwo z nich wyskoczyć. Podczas korzystania z transportu publicznego, lepiej wybrać zamknięte pojemniki a nawet winylowe torby. Pamiętajmy też, by zimą chronić zwierzaka przed wychłodzeniem.

Kiedy oswajanie zwierzaka z transporterem zawodzi, właściciele decydują się na bardziej wyszukane metody. Stosowana jest między innymi kocimiętka, której zadaniem ma być uspokojenie kota i skłonienie do większego opanowania. Waleriana tak często zachwalana może wywołać u kota odmienne zachowanie od zamierzonego. Na wielu mruczków działa nadmiernie pobudzająco. Sprawdzają się natomiast wyizolowane kocie feromony w sprayu np. Feliway. Nieraz jedynym rozwiązaniem jest owinięciem rozdrażnionego kociaka ręcznikiem podczas wkładania do pojemnika. Często wystarczy osłonięcie samych łapek. Pamiętajmy, by głowa i ogon były nieskrępowane.

czwartek, 17 lutego 2011

Marsz (NIE) milczenia przeciwko przemocy wobec zwierząt

Problem stosowanej przemocy wobec zwierząt coraz częściej jest nagłaśniany w mediach oraz na organizowanych masowych spotkaniach. 13. lutego bieżącego roku odbyły się przemarsze głównymi ulicami miast: Łodzi, Gdańska, Poznania, Krakowa, Lublina oraz Kalisza na znak protestu przeciwko znęcaniu się nad bezbronnymi stworzeniami.

Podczas marszy (NIE) milczenia pod hasłem: "stop przemocy wobec zwierząt" rozdawano broszurki informacyjne wyjaśniające, jak powinno się zachowywać będąc świadkiem bestialskiego traktowania zwierząt, jak nieść pomoc np. podopiecznym schronisk, czy też zostać wolontariuszem. Uczestnikom pochodu wręczano naklejki z logo akcji, a także zbierano podpisy pod projektem ustawy o ochronie zwierząt zaostrzającej kary dla osób barbarzyńsko traktujących słabsze stworzenia. Między innymi postulowano o wydłużenie czasu wyroku z dwóch jak jest obecnie do trzech lat dla osób ze szczególnym okrucieństwem znęcających się nad zwierzętami. Jednocześnie apelowano, by wprowadzić zakaz trzymania zwierząt na uwięzi oraz zakaz hodowli zwierząt futerkowych.

Głównym powodem rozpoczęcia całej akcji były pojawiające się doniesienia w mediach o makabrycznych wydarzeniach z udziałem ofiar w postaci katowanych zwierząt. Często sprawcami okazywali się ich właściciele. Demonstracje miały przypomnieć, że zwierzęta tak jak ludzie odczuwają cierpienie i ból. Należy traktować je z szacunkiem, miłością oraz codziennie otaczać opieką. Zwracano uwagę na istnienie zagrożenia, iż przejawy stosowania przemocy wobec zwierząt mogą z czasem przerodzić się w agresję w stosunku do drugiego człowieka.

W demonstracjach wzięło udział kilka tysięcy osób. Wielu uczestników pochodów przybyło z rodzinami, przyprowadzając także swoich czworonogów. Nie zabrakło funkcjonariuszy policji oraz strażaków ze swoimi psami.

wtorek, 28 września 2010

Śmieszne filmy z kotami i nakręcone słodkie kociaki

W Internecie wciąż przybywa świetnych ujęć futrzaków. Śmieszne filmy z kotami bawią i pozwalają choć trochę poznać kocią naturę. Nie tylko posiadacze mruczących pociech rozczulają się widząc nakręcone słodkie kociaki albo przeglądając doskonałe zdjęcia z nimi w roli głównej. Poniżej przedstawiłam kilka uroczych filmów przedstawiających zabawne kocurki.

Koty to wspaniałe gaduły


Jak już nie mruczą, to przeważnie śpią


Albo badają wszystko, co się dzieje dookoła


Opanowały sztukę chodzenia na pazurkach


i naukę masażu


Nie boją się pokazać, kto w domu rządzi

sobota, 24 lipca 2010

Imiona dla psów i kotów

Wybór przydomka dla pupila pozwala nie tylko ułatwić porozumiewanie się ze zwierzakiem, ale również tworzy więź między domownikami. Imiona dla psów i kotów są nadawane spontanicznie albo po dłuższym zastanowieniu i skonsultowaniu z rodziną. Można skorzystać z popularnych nazw albo poeksperymentować ze słowotwórstwem.

Najpopularniejsze imiona dla psiaków i suczek to:
- Sonia, Sara, Luna, Saba, Mika, Dżeki, Maja, Tina, Tosia
- Maks, Borys, Puszek, Nero, Tofik, Azor

Najwyżej cenione wśród losowych Internautów:
- Pupcia, Kuna, Yoko, Bunicha, Tabia, Wawra, Majra
- Albax, Echap, Yoshy (joszi), Futrzak, Astin, Gigo, Nuki


Natomiast najpopularniejsze imiona dla kotów to:
- Tosia, Kicia, Mika, Zuzia, Misia, Pusia, Fiona, Maja
- Filip, Leon, Maniek, Kuba, Filemon, Mruczek, Garfield, Puszek

Najwyżej cenione:
- Rysia, Ruby (rubi), Pusia, Wścieklizna, Szuszu, Abi, Susanna, Nikola, Lolita, Abigali, Tasumi, Satia, Karmen, Filemonka, Antonina
- Kituś, Ginger (dżindżer), Aston, Heniek, Filek, Hektor, Rocky, Rysio, Gizmo, Alwin, Borat, Gacuś, Franio, Larsen, Lacky

Mi osobiście podobają się imiona dla pupili zaczerpnięte z książek, filmów, mitologii, a nawet miejscowości geograficznych:
- Akmena, Falka, Ksena, Bastet
- Dragon, Borat, Nero, Ariel

Źródło: http://www.psy.elk.pl/imionapsow/
http://www.koty.org.pl/imionakotow/

środa, 23 czerwca 2010

Prawidłowe żywienie kotów


Każdy właściciel kota z pewnością chciałby, aby jego pupil był zdrowy i w dobrej kondycji, aby mógł się nim cieszyć długie lata bez kłopotów zdrowotnych. Oczywiście długość życia i kondycja zdrowotna zależy od właściwości osobniczych naszego kota, od tego czy go zabezpieczamy przed chorobami zakaźnymi poddając koniecznym szczepieniom, ale również w bardzo dużym stopniu od prawidłowego żywienia. Czy mamy zwykłego buraska, kota syberyjskiego czy "pluszowego" brytyjczyka, kot jest kotem i ma swoje potrzeby żywieniowe.

Prawidłowo żywione kotyPodstawą żywienia kota powinna być sucha karma dobrej jakości, dostosowana do wieku kota, trybu życia, tuszy itp. Jest to zarazem najwygodniejszy sposób karmienia, bo pozwala na pozostawienie karmy w miseczce w większej ilości, bez obawy zepsucia się w ciepłe dni. Ma on również te zaletę, że sucha karma w pewnym stopniu masuje i czyści dziąsła kota, co jest nie bez znaczenia z uwagi na skłonność wielu kotów do zapalenia dziąseł.

Oczywiście można karmić kota bez suchej karmy, dobierając różne produkty do kociego menu, ale odpowiednie zbilansowanie wszystkich składników jest bardzo trudne.
Na rynku jest duży wybór suchych karm, możemy więc bez większych kłopotów znaleźć odpowiednią, radząc się ekspedienta i mając na uwadze, że bardzo tania karma na pewno nie będzie dobrej jakości. Odradzam tanie karmy bo one tylko z pozoru są tanie: nie zabezpieczają wszystkich składników pokarmowych, mogą sprzyjać powstawaniu tzw. syndromu urologicznego ( kłopoty z oddawaniem moczu spowodowane tworzeniem się piasku) który później trzeba leczyć. Kot jest stworzeniem mięsożernym w dużo większym stopniu niż pies, tymczasem w tanich karmach mięsa jest bardzo mało, za to zbyt dużo zbóż, trudno przyswajalnych przez organizm kota. Skład podany na etykiecie wprowadza kupującego w błąd, ponieważ producent takich karm podaje ogólną ilość białka, nie podając ile białka pochodzi z mięsa a ile z roślin.
Aby życie naszego pupila nie było zbyt monotonne, możemy mu sprawić trochę przyjemności podając również inne smakołyki, w zależności od jego upodobań. Karma w puszkach czy saszetkach, która jest również karmą zbilansowaną na pewno będzie mile widziana.

Oprócz tego, możemy podawać następujące produkty:
- mięso surowe: wołowe, końskie, baranie - najlepiej uprzednio zamrożone i rozmrożone
( ochrona przed pasożytami), pokrojone w długie paski
- mięso kurczaka gotowane
- ryby morskie, podroby - gotowane
- ser twarogowy, jogurt lub kefir (mleko krowie niezbyt wskazane), śmietana 12 %,
żółtko (uwaga na dokładne mycie jajka - koty również zarażają się salmonellą)
- kawałeczek masła, trochę oleju (np. z konserwy rybnej)
Ryby, podroby, czerwone mięsa – podajemy nie częściej niż 2 x w tygodniu

Jedzenie podajemy w temperaturze pokojowej
Należy pamiętać o stałym dostępie kota do miseczki z wodą.

Żywienie kotów kastratów – sucha karma powinna być przeznaczona dla kastratów, gdyż ogranicza tycie i chroni układ moczowy ( zabezpiecza przed syndromem urologicznym).

Zobacz też:
Koty Neva Masquerade - hodowla

środa, 16 czerwca 2010

Poznaj rasę - koty syberyjskie


Koty syberyjskie to koty, które zdobywają coraz liczniejszą grupę zwolenników ze względu na piękny wygląd oraz zalety charakteru.

Jest to stosunkowo od niedawna hodowana rasa, należąca do grupy ras naturalnych, tj. ras, których przedstawiciele zostali niewiele zmienieni przez zabiegi hodowlane w stosunku do swych dzikich przodków. Koty syberyjskie zachowały swe pierwotne cechy dzięki odizolowaniu komunistycznego Związku Radzieckiego od kapitalistycznej reszty świata, oraz -ze względów ustrojowych- braku możliwości prowadzenia systematycznej hodowli i selekcji. Dzięki temu, że Matka Natura bez ingerencji człowieka tworzyła tę rasę, kot syberyjski to kot zdrowy, inteligentny, który potrafił przetrwać w trudnych , ekstremalnych warunkach. Mimo, że już wiele pokoleń wiedzie swój żywot w komfortowych warunkach naszych domostw, koty syberyjskie to nadal najzdrowsza z ras.

Kot syberyjskiHistoria kotów syberyjskich jako kotów wystawowych zaczyna się w latach 1986 - 87, kiedy w Rosji rozpoczynają działalność dwa kluby felinologiczne. W r 1990 Radziecka Federacja Felinologiczna rejestruje rasę syberyjską i ustala standard, w r 1996 międzynarodowa organizacja TICA uznaje rasę syberyjską, a rok później FIFe ( Federation Internationale Feline). Do Polski koty syberyjskie dotarły w 1989r, lecz pełnoprawnymi uczestnikami wystaw zostały w styczniu 1998 r.

Wygląd i charakter

Kot syberyjski jest kotem półdługowłosym, silnym i muskularnym, wielkości średniej
do dużej. Jego futro jest typowe dla kotów leśnych: włos okrywowy twardy, błyszczący, na grzbiecie dłuższy, krótszy na karku i barkach , podszerstek , stanowiący o grubości futra , gęsty w porze zimowej, nieznaczny w porze letniej. Ozdobą jest "kołnierz" na szyi i tzw. "portki" oraz puszysty ogon.

Koty syberyjskie to niezwykle przyjazne zwierzęta, bardzo inteligentne, pełne temperamentu, ciekawe świata. W nowym domu szybko przywiązują się do właścicieli, najczęściej wybierają sobie jedną osobę, którą obdarzają wyjątkowym uczuciem. Potrafią towarzyszyć człowiekowi przy jego domowych czynnościach, zagadywać miłym miauczeniem. Są komunikatywne, potrafią w zrozumiały dla człowieka sposób przekazywać swoje potrzeby. Są skore do zabawy, ruchliwe, uwielbiają skakać, spać na wysokich miejscach ( wszak są to koty leśne). Nadają się do przeciętnych powierzchni mieszkalnych, choć w zbyt małych raczej nie będą szczęśliwe. Lubią przebywać na balkonie, werandzie czy wybiegu na wolnym powietrzu. Są doskonałymi towarzyszami dziecięcych zabaw, łatwo zaprzyjaźniają się z innymi zwierzętami. Są przeważnie odważne, nie boją się różnych domowych hałasów. Oczywiście te wszystkie dodatnie cechy charakteru występują u kotów, które od małego wychowują się w przyjaznej kotom atmosferze, są odpowiednio socjalizowane u hodowcy a później trafiają do domów gdzie są kochane i traktowane odpowiednio do swoich kocich potrzeb. Pamiętajmy – kot to inteligentne zwierzę, na którego miłość trzeba sobie zapracować.

Opis rasy koty syberyjskie przygotowany został przez hodowlę Dom Kota

sobota, 10 kwietnia 2010

Wakacje z psem - kwatery i noclegi przyjazne zwierzętom

Wybierając się na wypoczynek, szczególnie ten za granicą, często musimy podejmować decyzję, czy zostawić psa, kota znajomym lub rodzinie, czy wziąć go ze sobą. Niestety wiele kwater i pensjonatów nie pozwala na pobyt z żadnym zwierzęciem, więc szukając ofert na noclegi i wycieczki musimy upewnić się, że właściciele czy organizatorzy pozwalają na zabranie psa na wakacje i czy miejsca do których jedziemy są przyjazne zwierzętom.

Oczywiście najlepszym sposobem na upewnienie się, czy pensjonat jest przyjazny zwierzętom jest po prostu kontakt z właścicielem. Jednak szukając miejsc na wakacje warto od razu zacząć szukać od miejsc zwierzętom przyjaznych. W internecie wiele jest katalogów lub miejsc, w których użytkownicy dyskutują na temat wakacji z psem. Poniżej znajduje się kilka najciekawszych:

Kwatery nad morzem akceptujące pobyt psów
Katalog miejsc przyjaznym zwierzętom
Forum dyskusyjne o wakacjach z psem

niedziela, 28 marca 2010

Prawidłowe żywienie kotów – szukanie odpowiedniej karmy dla kota

Przestrzegając codziennych potrzeb na składniki pokarmowe naszych ulubieńców, pamiętajmy, by żywienie kotów nie stało się monotonne i zniechęcające. Aby zarówno dostarczać odpowiednio zbilansowanej oraz chętnie zjadanej karmy dla kota, nieraz trzeba eksperymentować w produktach różnych marek.

Zdarza się, że dwie karmy dla kota o zbliżonych proporcjach składników odżywczych, należących do różnych firm, wywołują spektakularnie różne działania niepożądane. Zwłaszcza u kotów z alergią i nadwrażliwością na niektóre surowce w pokarmie mogą często wywoływać niepokojące objawy w tym dyspepsję, łysienie. Źle zbilansowana dieta może wpływać na rozwój grzybicy skóry, matowienie futerka, pogorszenie się stanu uzębienia, a nawet zapoczątkowań bakteryjne zapalenie ucha.

W zależności od aktywności zwierzaka codziennie żywienie kotów powinno dostarczać odpowiednią porcję protein, tłuszczów, węglowodanów, witamin i minerałów. Pamiętajmy, że przysłowiowi „kanapowcy” i koty po zabiegach sterylizacji mają większą tendencję do tycia, także ich dieta wysokobiałkowa powinna zawierać mniejsze ilości tłuszczy i węglowodanów.

Koty to drapieżniki, powinny zatem codziennie dostawać porcję świeżego, chudego, surowego mięsa w kawałki. Najlepsze jest chude mięso cielęce, wołowe, baranie, królicze i z drobiu. Należy unikać tłustej wieprzowiny i w od czasu do czasu wzbogacać jadłospis rybami. Równie cennym źródłem białka jest mleko. Powinny je pić kocięta oraz ciężarne i karmiące kotki. Jeśli dorosły kot lubi mleko, można także mu je podawać. Pamiętajmy, że niektóre koty źle tolerują mleko i cierpią po nim na biegunkę.

Węglowodany to istotne składniki pokarmowe. Na szczęście wiele kotów nie wybrzydza jeśli chodzi o spożywanie fasoli, marchwi, ogórków, pomidorów. Podajemy je ugotowane np. do pokarmów z mięsem. Niektóre koty lubią także rozdrobnione, zimne ziemniaki.

Jeżeli nasz kot nie grymasi przy miseczce z suchą karmą albo z puszki, możemy śmiało zastępować tradycyjne produkty. Właściwie zbilansowane nie powinny naszym ulubieńcom zaszkodzić. Uwaga! Niektóre choroby np. dróg moczowych mogą być przeciwwskazaniem dla diety składającej się wyłącznie z suchej karmy dla kota.

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Święta tuż tuż

Już od połowy grudnia każdy z niecierpliwością oczekuje świąt. Zaczyna ogarniać zakupowa gorączka, gdy wybieramy dla bliskich wymarzone prezenty. Robimy wielkie porządki, prędko wypełniamy wszelkie zaległe obowiązki, by przed Wigilią znaleźć czas wytchnienia, spokoju.




Nasze zwierzaki również cieszą się na święta. Koty i psy uwielbiają buszować pod choinką, bawić się kolorowymi, mieniącymi się ozdobami oraz przepadają za szeleszczącymi opakowaniami po podarkach. Mogą też liczyć na smakołyki, drobne upominki i więcej wolnego czasu domowników. Psy mają frajdę z wirujących płatek śniegu, białego puchu na trawnikach, a koty rozkoszują się ciepłem bijącym z rozpalonego kominka.



Aby te święta były pełne magii, podarujmy także podopiecznym schronisk trochę wsparcia, włączając się do akcji dożywiania i niesienia dla nich ciepła w otaczające je zimne mury. A może nadszedł już czas na przygarnięcie koty czy psy do adopcji...