sobota, 5 listopada 2011

Zanik kupisz fretkę, poznaj zachowanie i żywienie tchórzofretek

Tchórzofretki to żywiołowe i ogromnie przyjacielskie stworzenia, stąd wiele osób zastanawia się nad hodowlą tych zwierząt. Zanim jednak padnie decyzja kupna fretki, warto poznać ich zachowanie, nawyki, preferencje pokarmowe. Im więcej zgromadzi się informacji na ich temat, tym większa jest szansa, że nie będzie się żałować chwili wprowadzenia do swojego domu zwierzaka.

Fretki zaliczane są do niewielkich rozmiarowo drapieżników z rodziny łasicowatych. Obok psów i kotów należą do popularnych ssaków domowych. Żyją przeciętnie 6-10 lat, a w sprzyjających warunkach dłużej. Fretki dają się oswoić, potrafią być dobrymi towarzyszami rodziny. Nie można jednak nie podkreślić, że wymagają dużej cierpliwości i poświęconego czasu ze strony właścicieli. Ich pełna życia osobowość, wrodzona ciekawość oraz nieustanna chęć zabaw stanowią wyzwanie dla opiekunów. Uwielbiają wspinanie się po meblach, hasanie na wszelkich płaszczyznach. Są biegłe w otwieraniu drzwiczek szafek, uparcie poszukując produktów spożywczych. Mają skłonności do podgryzania kwiatów doniczkowych, ubrań i praktycznie wszelkich artykułów wyposażenia wnętrz. Mimo zagrożeń dla dobytku czyhających ze strony tych zwierząt, muszą być codziennie wypuszczane z klatki, która wymaga częstego sprzątania. Tchórzofretki potrzebują minimum dwóch godzin ruchu, okazywanej im czułości, przytulania, głaskanie i wielu innych pieszczot. Bez nadzoru dorosłych nie powinny być pozostawione w otoczeniu małych dzieci.

Zakup fretki może okazać się prawdziwym utrapieniem, jeśli podejmowany jest zbyt pochopnie. Przykrym zaskoczeniem dla wielu właścicieli okazuje się intensywny zapach zwierzęcia, znacznie bardziej nieprzyjemny od woni kotów czy psów. W okresie rui staje się on jeszcze mocniejszy. Równie kłopotliwa bywa oporność fretek na naukę korzystania z kuwety. W chwilach zagrożenia potrafią boleśnie ugryźć, a także zjeść niezabezpieczone hodowane gryzonie. Jeśli przytoczone argumenty ani poniższy filmik Cię nie zniechęcają, możesz śmiało rozważyć pomysł nabycia rozkosznej pociechy.



Zobacz też:
Ogłoszenia sprzedaży, kupna fretek
Co warto wiedzieć przed zakupem szczurka lub myszy

niedziela, 16 października 2011

Co warto wiedzieć o tresurze kotów? Cała prawda o szkoleniu mruczków.

Tresura kota jest jak najbardziej możliwa, o czym świadczą dostępne w internecie liczne nagrania trików zdolnych mruczków. Popisy zwierząt zadziwiają niedowiarków, a cierpliwość i wytrwałość nauczycieli budzi podziw. Chcąc nie chcąc, rodzi się pytanie, czy jest możliwe wyszkolenie każdego kota i czy pospolity krnąbrny uczeń ma szansę odnieść sukces.

Koty znacznie szybciej od psów się nudzą i trudniej im skoncentrować się na monotonnym zadaniu, dlatego dzienny czas poświęcony tresurze nie powinien być zbyt długi. Najlepiej zorganizować krótkie, ciekawe sesje. Polecanymi metodami szkolenia są te oparte na nagradzaniu. Nagroda powinna być indywidualnie dobrana do upodobań kota. Może nią być smakołyk, pieszczota lub ulubiona zabawka byleby tylko ucieszyła pupila. Ważne, by kot skojarzył gest nagradzania z odpowiednim przez niego zachowaniem. Musi zatem odbywać się w określonym momencie. Zwierzę powinno zostać pochwalone w chwili, gdy wykona oczekiwane zadanie. Jeśli kot zbyt długo czeka na nagrodę, bywa zdezorientowany i traci zainteresowanie. Nie będzie także łączył faktu otrzymania nagrody z wykonanym prawidłowo trikiem. Każda pochwała, pieszczota, smakołyk zachęca go do powtórzenia danego zachowania, dlatego nie honoruj niepożądanych odruchów. Nie nagradzaj kota, gdy psoci lub głośno miauczy bez zadanej mu komendy.

Kota można zacząć uczyć od najprostszych sztuczek. Warto obserwować nastrój zwierzęcia i zacząć tresurę, gdy jest on pogodny, w pełni zrelaksowany. Szkolenie zestresowanego, sfrustrowanego osobnika skazane jest na niepowodzenie. Samo miejsce tresury powinno być ciche i neutralne dla odczuć kota. Najlepiej skupić uwagę zwierzęcia karmą lub kocią wędką, po czym przyzwyczaić go do dotykania, głaskania, rozciągania lub skakania. Przed szkoleniem nie ma co przekarmiać futrzaka, gdyż i tak podczas codziennych, urozmaiconych lekcji otrzyma znaczną porcję pożywienia oraz chętniej będzie starał się na nią zasłużyć. Ważne, by w danej sesji uczyć kota nazwy pojedynczej komendy np. "siad". Nie utrudniaj mu przyswajania wiedzy i nie myl poleceń innymi słowami jak: "zostań", "chodź", czy "stój". Aby nauczyć komendy "siad", wygodniej postawić futrzaka na stole, po czym unosi się rękę z jedzeniem nad jego głową. Następnie przesuwam się ją w kierunku ogona. Kot obserwując smakołyk w naturalny sposób usiądzie. W tym momencie się klika i mówi stanowczym głosem "siad", po czym od razu nagradza. Kiedy zwierzak nie siada, można delikatnie nacisnąć drugą dłonią na jego tył, jednocześnie przesuwając pokarm w stronę ogona. Po pewnym czasie pupil zrozumie zależność i ostatecznie nie trzeba już używać klikera. Podobnie postępuje się z innymi komendami.

Nauka kotów wykonywania poleceń bywa najtrudniejszym elementem wychowywania tych zwierząt, jednak cierpliwość i systematyczność właścicieli się opłaca. Szkolenia mruczków może obu stronom przynieść wiele satysfakcji oraz być świetnym pretekstem do spędzania wspólnie więcej czasu.

Poniższe filmiki ukazują lekcje zdolnych kociaków





Zobacz też:
Jak nauczyć psa dawać głos?
Tresura psa
Śmieszne koty i kocie zabawy
Szkolenie kotów

sobota, 1 października 2011

Zdjęcia ślubne z psami i kotami - uwieczniona miłość do zwierząt

Miłość do zwierząt potrafi wielu właścicieli skłonić do niejednego szalonego pomysłu. W ich życiu czworonogi są obecne na każdym krok. Zabiera się je na wczasy zagranicą, przedstawia w trakcie większych uroczystości rodzinnych, a także uwiecznia podczas tak istotnych momentów jak zawieranie związku małżeńskiego.

Sesja zdjęciowa w plenerze z otoczeniu zwierząt potrafi nadać fotografiom dynamiki, wyrazić energię oraz witalność Młodej Pary. Zdjęcia ślubne z psem czy kotem zrobione przez fotografa znającego się na swym fachu i niepozbawionego artystycznego zacięcia mogą być strzałem w dziesiątkę. Towarzystwo pupila podczas sesji w plenerze pozwala poprawić nastrój skrępowanych, zestresowanych świeżo upieczonych małżonków. Psiaki wnoszą mnóstwo śmiechu oraz zaraźliwej radości.

http://blog.asiah.pl/tag/zdjecia-slubne/




http://www.pankacprzak.com/

Zdjęcie z przygotowań do ślubu:)


http://wedding.obrostek.com/




http://ciepiel.pl/blog/






http://sluzenko.com/blog/


http://www.justynaortyl.com/blog/






Zobacz też:
Zdjęcia ślubne w plenerze
Fotogrfia weselna, fotograf ślubny