poniedziałek, 5 maja 2014

Stowarzyszenia i fundacje pomocy zwierzętom w Polsce

Kochamy nasze zwierzaki i nigdy nie zrobilibyśmy im krzywdy. Są dla nas niczym członkowie rodziny. Niestety wciąż słyszymy o biednych zwierzętach, które nie mają tyle szczęścia i zamiast być kochanymi przez człowieka, są przez niego krzywdzone. Aby sprawić, by ponownie wesoło merdały ogonami, rozkosznie mruczały czy radośnie prychały, powstają kolejne stowarzyszenia i fundacje. To niesamowite ile ich jest w Polsce. Obok już długo działających organizacji działają też te, które zostały założone zaledwie kilka lat temu, a nawet wcześniej! Przyjrzyjmy się bliżej kilku z nich.

Jedną z największych tego typu fundacji jest Fundacja Viva! Akcja Dla Zwierząt (www.viva.org.pl, KRS 0000135274), która powstała w 2000 r. Skupia się na walce z okrucieństwem wobec  zwierząt oraz budowaniu świadomości społecznej bazującej na współczuciu i odpowiedzialności. Viva! organizuje też kampanie informacyjne, wykłady w szkołach, pikiety oraz manifestacje. Choć jej siedziba główna znajduje się w Warszawie, stara się obejmować zasięgiem swoich akcji całą Polskę. Pod opieką fundacji Viva! znajduje się obecnie 2000 zwierząt, w tym psy, koty, konie, świnie, krowy i byki.

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals (www.otoz.pl, KRS 0000069730) istnieje od 2001 r. Obok swojej głównej działalności utrzymuje bliskie międzynarodowe kontakty z takimi organizacjami, jak WSPA, czy RSPCA. Nieustannie prowadzi kampanię „Adoptując mnie ratujesz mi życie”. Tylko w ubiegłym roku dzięki niej udało się uratować i podarować nowy dom aż 4141 psiakom i 1465 kotom. Oprócz tego OTOZ Animals  zajmuje się też ochroną zwierząt gospodarskich oraz interweniuje w przypadkach okrucieństwa wobec zwierząt.

W Łodzi od 2000 r. działa Fundacja AZYL (www.fundacjaazyl.eu), KRS 0000303812). Pomaga ona bezdomnym zwierzętom, zapewniając im dom tymczasowy, jedzenie, leczenie, jednocześnie szukając też nowych właścicieli. Obecnie pod jej opieką znajduje się ponad 100 psów. Główne cele, których realizacją zajmuje się Fundacja AZYL to:
• Ograniczenie bezdomności poprzez masową sterylizację.
• Pomoc zwierzętom bezdomnym.
• Poprawa sytuacji w łódzkim schronisku.
• Wprowadzenie obowiązkowego czipowania zwierząt.
• Zwalczanie nielegalnego handlu zwierzętami.

To zaledwie 3 przykłady spośród ogromnej ilości fundacji i stowarzyszeń mających na celu pomoc zwierzakom. Warto pamiętać, że niosą ją nie tylko organizacje i wolontariusze o wielkich sercach,
lecz także my, miłośnicy zwierząt. Zawsze możemy przekazać fundacjom i schroniskom karmę, koce, ręczniki i inne przydatne rzeczy, które polepszą jakość życia czworonogów. Jeżeli mamy odrobinę więcej pieniędzy lub specjalny talent, możemy też przekazać im przedmioty, które następnie zostaną wystawione na aukcję. Nie zapominajmy też o najbardziej popularnym sposobie wspierania fundacji – przelewaniu pieniędzy na konto. Przy rozliczaniu PITów mamy ponadto okazję przekazać 1% naszego podatku. Możliwości niesienia pomocy zwierzętom jest mnóstwo – wystarczy jedynie chcieć. Na koniec kilka KRSów i nazw innych fundacji, które warto wesprzeć.

• Fundacja Noga w Łapę (www.nogawlape.org, KRS 0000350788).
• Fundacja Dla Schronisk (www.dlaschronisk.org, KRS 0000394582).
• Fundacja Jak Pies z Kotem (www.jakpieszkotem.org, KRS 0000344879).
• Fundacja dla Zwierząt i Środowiska LEPSZY ŚWIAT (www.fundacjalepszyswiat.pl, KRS 0000366266).
• Fundacja Ogony (www.fundacjaogony.net, KRS 0000416436).

Naszym braciom mniejszym możemy pomóc też na http://zwierzeta.znajdzto.pl/ gdzie ogłaszają się fundacje poszukujące odpowiedzialnych właścicieli dla swoich podopiecznych jak również osoby fizyczne. Być może to właśnie tutaj znajdziemy najwierniejszych przyjaciół na świecie.

środa, 4 grudnia 2013

Jakie są najpopularniejsze zwyczaje psów? Dlaczego psy jedzą trawę i grzebią w śmietnikach?

Jeśli trzymamy pieska w domu, to z cała pewnością wiemy, że najprzyjemniejszym dla niego momentem w ciągu całego dnia jest wyjście na spacer. To rytuał, na który piesek czeka z utęsknieniem. Może się wyszaleć, dać upust emocjom i wreszcie popsocić!

A skoro o psotach... Czy nie zastanawiało Was dlaczego psy zachowują się w ten, a nie inny sposób? Są pewne zachowania, które powtarzają się bez względu na rasę i usposobienie czworonoga, takie swoiste zwyczaje  naszych ulubieńców. Skupmy się zatem na tych najbardziej znanych.

Grzebanie w odpadkach
Co pies, który ma pełną miskę, zabawki i wszystko czego tylko do szczęścia potrzeba szuka w koszu na śmieci? Musimy pamiętać, że psi nos jest ponad 200 razy bardziej czuły od naszego. Kosz ze śmieciami dla naszego ulubieńca jest niczym róg obfitości. Nie chodzi tu bynajmniej o jedzenie (choć pieski bezdomne będa pewnie w koszu szukac resztek pożywienia) a raczej o zaspokojenie ciekawości. W powietrzu, a zwlaszcza w pobliżu kosza unoszą się bowiem różnorodne zapachy, które dla naszego pupila są jak wyzwanie - musi je poznać, im ostrzejszy zapach, tym ciekawszy! Pies to urodzony tropiciel, kosz stanowi wyzwanie, musi poznać co kryje w swoich odmętach.

Jeśli denerwuje nas takie zachowanie wystarczy zaadsorbować psa inna aktywnością, zabawą, aportowaniem lub bieganiem za piłeczką, ringiem, frisbee lub czymś innym, to pomoże.

Zjadanie trawy
Początkowo widok psa zajadającego niczym krówka trawę budzi konsternację. Jeśli jednak mieliśmy kiedykolwiek to zwierzątko wiemy, że to widok jak najbardziej normalny. Psy sięgają po trawę, bo w ich zielonych  źdźbłach znajdują błonnik. Najczęściej jednak robia to z podowdów bardziej "pragmatycznych", gdy chcą zwymiotować - po zbyt obfitym posiłku lub gdy mają problemy żołądkowo-trawienne.


Sikanie co krok
Musimy pamiętać, że pieski sikając co krok "rywalizują" ze sobą. To specyficzny sposób walki o status. Przy czym liczy się nie tylko gdzie piesek "zaznaczy" swoją obecność, okazuje się, że nawet sposób w jaki to robi ma tu niebagatelne znaczenie, ba, istotne jest nawet to jak wysoko osobnik podniesie nogę podczas tej czynności! Okazuje się (przeprowadzono specjalne badania badające to zjawisko, wyniki zostały opublikowane w "News in science"), że samiec oddaje mocz tylko na miejsca wcześniej oznaczone przez innego samca, przy czym samice postępują w sposób analogiczny. Nie raz pewnie zwróciliście uwagę, że jedne psy są nad wyraz "aktywne" w tej kwestii z kolei inne wręcz przeciwnie. Jak pokazują badania (te same co wspomniane wyżej) biolog dr Anneke Lisberg z University of Wisconsin-Whitewater najbardziej pobudliwe w badaniu cudzych śladów i znaczeniu okazały się psy o najwyższym statusie i dominującym usposobieniu, najczęsciej samce. Takie psy, jak powiedziała dr Lisberg to "istne maszynki do sikania i nie poprzestają na jednym, drugim czy trzecim siknięciu". Psy uległe i spokojne, o niskim statusie, spolegliwe mogą w ogóle nie reagować na tego typu bodźce.
Niekiedy pies tylko podnosi nogę chcąc zamanifestować innemu osobnikowi swojego gatunku swój status i porządek w hierarchii.  Doktor Anneke zakłada, że psy są w stanie ocenić nawet poziom stresu czy dietę innych zwierząt. Ciekawe jest porównanie przez badaczkę sikania psów do zakładania przez człowieka konta na FB. Człowiek umieszcza tam swoje osobiste dane, a informacje te są w łatwy sposób dostępne dla innych. Przyswojenie sobie tych informacji nie niesie ze sobą żadnego ryzyka, bo nie wymaga bezpośredniej konfrontacji. 

Zjadanie odchodów
Podobnie rzecz ma się z odchodami. Psy bardzo szczegółowo obwąchują kupki własne jak i innych zwierząt, nie tylko swojego gatunku. To dla nich podstawowe źródło informacji. Często można odnieść nawet wrażenie, że długo analizują te "zapachy".

Doprawdy dziwny jest dla każdego widok psa, który zjada odchody innych zwierząt lub swoje własne. Niestety, to dla psów całkowicie normalne, taka jest ich natura. Skoro pies próbuje odchodów to oznacza, że skłonił go do tego nad wyraz "atrakcyjny" zapach. Jak z tym walczyć? Głośnym ostrzeżeniem lub upomnieniem można psu skutecznie obrzydzić takie zachowanie, jeśli jednak nadal zachowuje sie w ten sam sposób (co jest niestety częste nie tylko na etapie szczenięctwa), to trzeba się zastanowić, czy nie brakuje mu jakichś witamin. Warto wybrać się z nim wówczas do weterynarza i opowiedzieć o naszych wątpliwościach.

fot. twojezwierzaki.org

Zobacz także:
Jak kontrolować zazdrość u psa?
Jak oduczyć psa gryzienia mebli. Co zrobić, by pies nie niszczył przedmiotów
Wychowanie i tresura psów
Psy ogłoszenia - sprzedaży i adopcji

środa, 6 listopada 2013

Czy smoki istnieją naprawdę? Glaucus atlantikus - niebieski smok morski




Glaucus atlantikus – to właśnie smok morski. Ze smokiem ma jednak niewiele wspólnego bo tak naprawdę jest... ślimakiem morskim. Wygląda zarazem dziwnie i pięknie. Ma srebrzyste – niebieskie ubarwienie (srebrne na grzbietowej stronie ciała, błękitne na podbrzuszu), posiada również sześć odnóży. Jego naturalne środowisko życia to wybrzeża Republiki Południowej Afryki (strefa tropikalna), Mozambik i wschodnie wybrzeże Australii.

Niebieski smok osiąga długość ciała od 3 cm do nawet 8 cm. Jego ciało jest silnie spłaszczone i zwęża się ku "odwłokowi'. Na 'głowie' jest bogato ubarwiony pasami, a otwór gębowy jest wyposażone w drobne ząbki. Glaucus jest toksycznym zwierzęciem o czym ostrzegają zresztą jego jaskrawe barwy, zawiera w sobie silną truciznę, więc nie zbyt wielu wrogów naturalnych. Porusza się "do góry nogami" (ze względu na pęcherz pławny żołądku). Jest obojnakiem (hermafrodytą), a do tego kanibalem (osobniki tego gatunku posiadają odporność na własny jad). Kopulujące ze sobą osobniki łączą się srebrzysta stroną (brzuszną). Po zapłodnieniu, osobniki wytwarzają jaja w formie sznurów. Ciekawostką może być fakt, że nawet podczas kopulacji poszczególne osobniki próbują atakować partnera. 
 
Jest drapieżnikiem, poluje na zwierzęta o wiele od siebie większe, często również jadowite. Jad innych zwierząt nie jest dla niego jednak niebezpieczny, gromadzi go w parzydełkach, co stanowi dodatkową ochronę przed innymi groźnymi drapieżnikami. Żywi się głównie tzw. żeglarzem portugalskim lub meduzami. Odnóża żeglarza nie są jednak przez niego trawione, przenosi je przez własne ciało na końce swoich  i wten oto sposób Glaucus kumujuje siłę trucizny, tak, że jego własne parzydełka w konsekwencji mogą zrobić więcej krzywdy niż parzydełka jego ofiary (w tym wypadku żeglarza portugalskiego).

Prawdopodobnie porusza się dryfując po oceanie, niesiony prądami po powierzchni. Prawdopodobnie nie pływa samodzielnie. 

Poniżej filik z tymże smokiem. Zachęcam do obejrzenia  tej osobliwej istotki.. ;)


 

Zobacz też:
Fokarium w Helu na ratunek bałtyckim fokom
Darmowe ogłoszenia zwierząt
Forum o zwierzętach - ogłoszenia - rybki