Wiele słyszy się o hipoterapii (koń jako element terapeutyczny) czy też dogoterapii (pies jako element terapeutyczny). Ostatnimi czasy, choć jeszcze nie w Polsce popularność zdobywa także felinoterapia, gdzie terapeutą jest kot. Kot tak samo jak koń i pies może pozytywnie wpływać na samopoczucie. Koty są pomocne w leczeniu osób starszych, niepełnosprawnych i niedołężnych.
Felinoterapia wykorzystywana jest głównie w domach starości i domach opieki
w krajach Europy Zachodniej. Koty potrafią dość szybko nawiązać więź z osobami starszymi. Kot terapeuta musi spełnić pewne warunki. Musi mieć co najmniej rok – wiek taki daje możliwość sprawdzenia czy kot jest wystarczająco socjalizowany, a poza tym w tym wieku układ immunologiczny kota jest dopiero prawidłowo wykształcony, co nie pozwoli
na zarażenie zarazkami obecnymi w szpitalach. Oczywiście kot musi być zdrowy – musi być zaszczepiony i posiadać świadectwo zdrowia. Kot terapeuta musi dobrze tolerować hałas, obecność ludzi i innych zwierząt, co daje gwarancję, że kot będzie umiał zachować się
w różnych sytuacjach i np. nie podrapie osoby, u której siedzi na kolanach. Kot taki musi dobrze znosić podróżowanie różnymi środkami lokomocji i pozwalać brać się na ręce
i głaskać zupełnie obcym osobom.
Odpowiedni kot to jednak nie wszystko. Właściciel takiego kota, który uczestniczy
w terapii powinien być osobą otwartą na ludzi, cierpliwą, sympatyczną, o odpowiednich predyspozycjach psychicznych.
Kot i właściciel muszą wziąć udział w kursie przygotowującym do prowadzenia felinoterapii. Podczas trwania kursu prowadzący starają się stworzyć warunki jak najbardziej zbliżone
do tych, w których będą potem pracować koty (duża ilość osób, hałasy, sprzęt medyczny). Koty, które ukończą kurs otrzymują certyfikat kota terapeuty. Potem kot ponownie jest sprawdzany pod kątem przydatności do terapii. Dopiero po ponownym sprawdzeniu kot i jego pan mogą prowadzić felinoterapię. Osoby uczestniczące w terapii mogą kota głaskać, przytulać się do niego, karmić. Zadaniem kota jest znoszenie tego. Z kolei zadaniem właściciela jest rozmowa o swoim pupilu. Taka terapia powinna trwać maksymalnie godzinę
i odbywać się nie częściej niż raz w tygodniu. Jeśli kot zmęczy się, trzeba przerwać spotkanie, żeby nie narażać go na zniechęcenie i stres.
Felinoterapia może zdziałać wiele, ponieważ wykazano, że nawet krótkie spotkania
ze zwierzętami pozytywnie wpływają na ludzką psychikę, ponieważ poprawiają nastrój
i zmniejszają poczucie samotności. Dodatkowo takie spotkania urozmaicają życie mieszkańców domów opieki. Felionoterapia wpływa nie tylko na zdrowie psychiczne,
ale także fizyczne – kontakt z kotem obniża ciśnienie, poziom cholesterolu
oraz trójglicerydów. Tym samym zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia i serca. Zabawy
z kotem dają też możliwość lekkiego gimnastykowania się, co zwiększa możliwości ruchowe pacjentów.
W krajach Europy Zachodniej felinoterapii jest już popularna, natomiast w Polsce nadal mało znana. Polskim odpowiednikiem nazwy jest kototerapia. Próbę przeniesienia tej inicjatywy do Polski podejmuje Fundacja „Mruczący terapeuta” z Olsztyna. Fundacja ta prowadzi felinoterpię i szkolenia z jej zakresu.
wtorek, 28 czerwca 2011
sobota, 11 czerwca 2011
Duża garść przydatnych ciekawostek o kotach
Jako, że koty są bardzo ciekawymi zwierzakami, zamieszczamy dużą garść przydatnych ciekawostek na ich temat.
Mruczenie nie oznacza tylko zadowolenia. Mruczenie często towarzyszy chorobie lub poczuciu bezbronności.
Koty nie mają obojczyków i dlatego mogą z łatwością przecisnąć się przez szczeliny – pod warunkiem, że przejdzie im głowa.
Koty mają dodatkowy zmysł – organ Jacobsona, który znajduje się na podniebieniu. Jest to receptor łączący zmysł smaku i powonienia.
Ok. 10 % kości kota znajduje się w jego ogonie.
Kąt widzenia kota wynosi 185 stopni.
Kot w ogóle nie widzi tego, co znajduje się w bardzo bliskiej odległości, dlatego nie znajduje kawałków jedzenia, które położy mu się blisko na podłodze.
Koty mają trzecią powiekę, która chroni oko przed wysychaniem.
Koty skaczą siedem razy wyżej niż ich własna wysokość.
Koty mogą osiągać prędkość 50 km/h.
Koty rozróżniają kolory, tj.: niebieski, zielony i czerwony.
Koty słyszą dźwięki o 2 oktawy wyższe niż człowiek.
Zadowolenie kota można poznać po ułożeniu ogona – jest on wtedy zadarty do góry.
Głaszcząc kota, łagodzimy stres.
Alergia na koty to nie uczulenie na sierść, ale na enzym zawarty w ślinie.
Norma spaniowa dla kota wynosi 15 godzin na dobę.
Kocimiętka to koci narkotyk, który działa na koty podobnie jak marihuana na ludzi.
Posiłek przeciętnego kota to równowartość 5 myszy.
Koty raczej nie mają rzęs.
Wykastrowane koty żyją o 3 lata dłużej niż te, które nie zostały poddane kastracji.
Gepardy jako jedyne z rodziny kotów nie mają zdolności chowania pazurów.
Koty nie znoszą krzyków, dlatego też nie nadają się do towarzystwa dla małych dzieci.
Prawie wszystkie białe koty o niebieskich oczach są głuche.
Koty są wrażliwe na zapach azotu, chloru oraz detergentów.
Prawie wszystkie dorosłe koty nie tolerują laktozy, która jest składnikiem mleka krowiego.
Poduszki na łapkach służą jako amortyzatory przy lądowaniu.
Koci mózg jest bardziej zbliżony do ludzkiego niż psiego.
W starożytnym Egipcie za zabicie kota groziła kara śmierci. Zwłoki kotów mumifikowano. Na znak żałoby po zmarłym kocie członkowie rodziny golili sobie brwi.
Kot, który jest podekscytowany ma szerokie źrenice, jeśli jest zestresowany ma wąskie.
U kotów syjamskich miejsca na ciele, które są narażone na zimno mają ciemniejszy kolor.
Przynosząc właścicielowi zdechłą mysz lub ptaka kot okazuje mu wdzięczność.
Mruczenie nie oznacza tylko zadowolenia. Mruczenie często towarzyszy chorobie lub poczuciu bezbronności.
Koty nie mają obojczyków i dlatego mogą z łatwością przecisnąć się przez szczeliny – pod warunkiem, że przejdzie im głowa.
Koty mają dodatkowy zmysł – organ Jacobsona, który znajduje się na podniebieniu. Jest to receptor łączący zmysł smaku i powonienia.
Ok. 10 % kości kota znajduje się w jego ogonie.
Kąt widzenia kota wynosi 185 stopni.
Kot w ogóle nie widzi tego, co znajduje się w bardzo bliskiej odległości, dlatego nie znajduje kawałków jedzenia, które położy mu się blisko na podłodze.
Koty mają trzecią powiekę, która chroni oko przed wysychaniem.
Koty skaczą siedem razy wyżej niż ich własna wysokość.
Koty mogą osiągać prędkość 50 km/h.
Koty rozróżniają kolory, tj.: niebieski, zielony i czerwony.
Koty słyszą dźwięki o 2 oktawy wyższe niż człowiek.
Zadowolenie kota można poznać po ułożeniu ogona – jest on wtedy zadarty do góry.
Głaszcząc kota, łagodzimy stres.
Alergia na koty to nie uczulenie na sierść, ale na enzym zawarty w ślinie.
Norma spaniowa dla kota wynosi 15 godzin na dobę.
Kocimiętka to koci narkotyk, który działa na koty podobnie jak marihuana na ludzi.
Posiłek przeciętnego kota to równowartość 5 myszy.
Koty raczej nie mają rzęs.
Wykastrowane koty żyją o 3 lata dłużej niż te, które nie zostały poddane kastracji.
Gepardy jako jedyne z rodziny kotów nie mają zdolności chowania pazurów.
Koty nie znoszą krzyków, dlatego też nie nadają się do towarzystwa dla małych dzieci.
Prawie wszystkie białe koty o niebieskich oczach są głuche.
Koty są wrażliwe na zapach azotu, chloru oraz detergentów.
Prawie wszystkie dorosłe koty nie tolerują laktozy, która jest składnikiem mleka krowiego.
Poduszki na łapkach służą jako amortyzatory przy lądowaniu.
Koci mózg jest bardziej zbliżony do ludzkiego niż psiego.
W starożytnym Egipcie za zabicie kota groziła kara śmierci. Zwłoki kotów mumifikowano. Na znak żałoby po zmarłym kocie członkowie rodziny golili sobie brwi.
Kot, który jest podekscytowany ma szerokie źrenice, jeśli jest zestresowany ma wąskie.
U kotów syjamskich miejsca na ciele, które są narażone na zimno mają ciemniejszy kolor.
Przynosząc właścicielowi zdechłą mysz lub ptaka kot okazuje mu wdzięczność.
Etykiety:
Ciekawostki,
koty
środa, 25 maja 2011
Jaki kot dla alergika?
Wiele osób jest uczulonych na kocią sierść, która niestety uczula bardziej niż psia. Co gdy kochamy koty, ale mamy alergię na ich piękne futerka? Czy jest to powód do całkowitej rezygnacji z posiadania mruczka? Otóż okazuje się, że wcale nie.
Amerykańscy naukowcy „wynaleźli” hipoalergicznego kota. Amerykańska firma biotechnologiczna Allerca pracowała 2 lata nad tym projektem. Wszyscy uważają, że to kocia sierść uczula, nie jest to jednak prawda, ponieważ jak się okazuje najbardziej uczulające jest białko zawarte w kociej ślinie zwane Fel d1. Koty jako bardzo dbające o swoją higienę często myją futro, rozprowadzając na nim ślinę wraz z owym białkiem. Oczywiście można kota często kąpać, by pozbyć się śliny z futerka, ale jest to szkodliwe dla kociej skóry. W związku z tym naukowcy biorący udział w projekcie chcieli wyłączyć gen odpowiedzialny za produkcję wspomnianego białka. Odkryli oni, że tylko niewielki odsetek kotów ma ten gen zmutowany i co za tym idzie odpowiedzialny za produkcję zmodyfikowanego białka, które uczula o wiele mniej. Poddali badaniom wiele kotów i wybrali te, które posiadają zmutowany gen. Gen ten okazał się być dominującym, co powoduje, że krzyżówki z kotami zwykłymi, uczulającymi dają potomstwo nieuczulające. Następnie wprowadzili selekcyjną hodowlę, która zapoczątkowała nową hipoalergiczną kocią rasę. Każdy kot, który ma trafić do nowych właścicieli musi zostać wysterylizowany, by możliwa była kontrola populacji tych kociaków w kierunku zanieczyszczenia rasy. Hipoalergiczne kociaki są obecne w obrocie od 2007 roku i wtedy kosztowały ok. 4 000 dolarów - mniej niż kwota, która zostałaby wydana na środki zapobiegające bądź leczące alergię. Nowi właściciele są sprawdzani pod kątem dbania o kotka – czy będą się nim prawidłowo opiekować, czy nie będą stosować przemocy oraz uczulenia na inne kocie białka. Taki kot jest ubezpieczony, ma wszczepiony czip oraz ma certyfikat. Kot ten waży od 4 do 8 kg i może dość długo żyć. Jego charakter także został ukształtowany – jest wesoły i lubiący ludzi.
Jednak niekoniecznie każdy chce wydać tyle pieniędzy na kota. Są też pewne rasy, które uczulają mniej niż inne, a należą do nich: sphinxsy, devon rexy, cornish rexy oraz kot syberyjski i rosyjski niebieski. Devon rexy uczulają mniej niż inne koty przy stosowaniu pewnych zasad. Po pierwsze, trzeba je dość często kąpać, przecierać wilgotną ściereczką, często odkurzać oraz nie pozwalać im spać z nami w łóżku.
Cornish rexy są powszechnie uważane także za koty dla alergików, jednak nie poleca się ich takim osobom. Mają krótką sierść i z tego powodu łatwiej dbać o czystość w domu, ale nic poza tym. Do rasy kot syberyjski należy także Neva Masquerade, która to wg badań uczula mniej niż inne rasy kotów półdługowłosych, ponieważ gen występujący w ślinie, o którym była już mowa nie występuje u tych kotów. Również koty rosyjskie niebieskie nie posiadają powyższego genu.
Jeśli nie chcemy pozbywać się naszego ukochanego kotka z domu, mimo że mamy alergię (tak naprawdę pozbycie się kota nic nie da, bo alergeny utrzymują się jeszcze
przez ok. 10 lat), to istnieje kilka zasad, których trzeba przestrzegać, by sobie pomóc. Trzeba zmniejszyć ilość alergenów lub ich rozprzestrzenianie, tj. usunąć wyściełane meble, dywany, wykładziny, które to stanowią skupiska alergenów. Należy wymienić je na zmywalne wykładziny podłogowe i zmywać je regularnie środkiem dezynfekującym. Można także stosować odkurzacze z filtrem HEPA, a także często zmieniać pościel, zasłony, firanki i inne materiałowe rzeczy. Trzeba także prać legowiska naszych kotów. Można je również kąpać, ale niezbyt często. Istnieje też opinia, że aby się odczulić całkowicie trzeba sobie sprawić co najmniej 3 koty – stężenie alergenów jest wtedy tak wysokie, że organizm się na nie sam uodporni.
Jesteś alergikiem, ale strasznie lubisz koty? Na pewno znajdziesz sposób, żeby mieć swojego i nie stracić przy tym zdrowia.
Amerykańscy naukowcy „wynaleźli” hipoalergicznego kota. Amerykańska firma biotechnologiczna Allerca pracowała 2 lata nad tym projektem. Wszyscy uważają, że to kocia sierść uczula, nie jest to jednak prawda, ponieważ jak się okazuje najbardziej uczulające jest białko zawarte w kociej ślinie zwane Fel d1. Koty jako bardzo dbające o swoją higienę często myją futro, rozprowadzając na nim ślinę wraz z owym białkiem. Oczywiście można kota często kąpać, by pozbyć się śliny z futerka, ale jest to szkodliwe dla kociej skóry. W związku z tym naukowcy biorący udział w projekcie chcieli wyłączyć gen odpowiedzialny za produkcję wspomnianego białka. Odkryli oni, że tylko niewielki odsetek kotów ma ten gen zmutowany i co za tym idzie odpowiedzialny za produkcję zmodyfikowanego białka, które uczula o wiele mniej. Poddali badaniom wiele kotów i wybrali te, które posiadają zmutowany gen. Gen ten okazał się być dominującym, co powoduje, że krzyżówki z kotami zwykłymi, uczulającymi dają potomstwo nieuczulające. Następnie wprowadzili selekcyjną hodowlę, która zapoczątkowała nową hipoalergiczną kocią rasę. Każdy kot, który ma trafić do nowych właścicieli musi zostać wysterylizowany, by możliwa była kontrola populacji tych kociaków w kierunku zanieczyszczenia rasy. Hipoalergiczne kociaki są obecne w obrocie od 2007 roku i wtedy kosztowały ok. 4 000 dolarów - mniej niż kwota, która zostałaby wydana na środki zapobiegające bądź leczące alergię. Nowi właściciele są sprawdzani pod kątem dbania o kotka – czy będą się nim prawidłowo opiekować, czy nie będą stosować przemocy oraz uczulenia na inne kocie białka. Taki kot jest ubezpieczony, ma wszczepiony czip oraz ma certyfikat. Kot ten waży od 4 do 8 kg i może dość długo żyć. Jego charakter także został ukształtowany – jest wesoły i lubiący ludzi.
Jednak niekoniecznie każdy chce wydać tyle pieniędzy na kota. Są też pewne rasy, które uczulają mniej niż inne, a należą do nich: sphinxsy, devon rexy, cornish rexy oraz kot syberyjski i rosyjski niebieski. Devon rexy uczulają mniej niż inne koty przy stosowaniu pewnych zasad. Po pierwsze, trzeba je dość często kąpać, przecierać wilgotną ściereczką, często odkurzać oraz nie pozwalać im spać z nami w łóżku.
Cornish rexy są powszechnie uważane także za koty dla alergików, jednak nie poleca się ich takim osobom. Mają krótką sierść i z tego powodu łatwiej dbać o czystość w domu, ale nic poza tym. Do rasy kot syberyjski należy także Neva Masquerade, która to wg badań uczula mniej niż inne rasy kotów półdługowłosych, ponieważ gen występujący w ślinie, o którym była już mowa nie występuje u tych kotów. Również koty rosyjskie niebieskie nie posiadają powyższego genu.
Jeśli nie chcemy pozbywać się naszego ukochanego kotka z domu, mimo że mamy alergię (tak naprawdę pozbycie się kota nic nie da, bo alergeny utrzymują się jeszcze
przez ok. 10 lat), to istnieje kilka zasad, których trzeba przestrzegać, by sobie pomóc. Trzeba zmniejszyć ilość alergenów lub ich rozprzestrzenianie, tj. usunąć wyściełane meble, dywany, wykładziny, które to stanowią skupiska alergenów. Należy wymienić je na zmywalne wykładziny podłogowe i zmywać je regularnie środkiem dezynfekującym. Można także stosować odkurzacze z filtrem HEPA, a także często zmieniać pościel, zasłony, firanki i inne materiałowe rzeczy. Trzeba także prać legowiska naszych kotów. Można je również kąpać, ale niezbyt często. Istnieje też opinia, że aby się odczulić całkowicie trzeba sobie sprawić co najmniej 3 koty – stężenie alergenów jest wtedy tak wysokie, że organizm się na nie sam uodporni.
Jesteś alergikiem, ale strasznie lubisz koty? Na pewno znajdziesz sposób, żeby mieć swojego i nie stracić przy tym zdrowia.
Etykiety:
alergia,
Ciekawostki,
koty,
rasy kotów,
zdrowie
Subskrybuj:
Posty (Atom)