Jedną z częściej wpajanych psom komend jest dawanie głosu na polecenie. Opanowanie tej sztuki może wymagać więcej czasu u psów bardziej opornych na naukę oraz przedstawicieli ras słynących ze swojej cichości. Podczas uczenia psa nowej umiejętności dużą rolę odgrywa systematyczność. Nie należy przerywać lekcji, gdyż nasz ulubieniec zapomni nabyty odruch.
Istnieje kilka skutecznych sposobów, by nauczyć psa dawania głosu. W wielu przypadkach sprawdza się metoda ze smakołykiem lub zabawką. Należy wówczas przytrzymać przed psa nosem ulubiony rarytas tak, aby dobrze go widział i wypowiedzieć stanowczo: daj głos. Jeśli szczeknie, nagradzamy go i chwalimy. Nie powinno się nagradzać szczeków nieakceptowanych albo warknięć, gdyż może to utrwalić w pamięci zachowanie niepoprawne. Często kiedy pies wyrywa zabawki czy smakołyki, świadczy to o jego zbyt młodym wieku i byciu jeszcze niegotowym na opanowanie komendy.
Inną metodą sprawdzającą się u psów wyjątkowo cichych, jest nagradzanie przy jakimkolwiek szczeknięciu. Gdy pies wyda z siebie dźwięk, mówi się szybko "daj głos" i wręcza smakołyk. Powtarza się tą formę zachowania przy każdym następnym usłyszeniu psa. Z czasem czworonóg kojarzy daną komendę ze szczeknięciem. Po opanowaniu komendy nie nagradza się już szczekania bez zawołania. Jeśli tego nie dopilnujemy, będziemy mieć w domu psiaka, który wszystkiego będzie domagać się jazgotem. U wyjątkowo milczących psów trzeba sprowokować je do szczekania. Może to być pukanie do drzwi, pokazanie nielubianego przedmioty, jak trąbki czy źle kojarzącej się suszarki do włosów. Kiedy pies zacznie szczekać, od razu mówi się komendę i wręcza smakołyk.
Nie można zapomnieć, że tresura psa wymaga czasu i poświęcenia. Nawet jeśli pies nie wykonuje polecenia, nie każ go krzykiem, izolacją, nie podnoś na niego ręki. Wiele osób martwi się, że ucząc psa komendy "daj głos" wyszkoli się psa nadmiernie hałaśliwego. Nic bardziej mylnego. Tak jak inne sztuczki czy triki ma na celu nauczyć psa posłuszeństwa. Treningi nie dopuszczają, aby pies się nudził i scalają więź z właścicielem. Pozwalają mu także mieć świadomość swojego ciała, uczą utrzymywania równowagi. Dlatego warto szkolić psy od wczesnych dni życia.
Zobacz też:
Jak nauczyć psa dawać głos?
Tresura psa
Jak reagować na gryzienie szczeniaka?
Najcichsze i najbardziej szczekliwe rasy psów
środa, 7 września 2011
wtorek, 6 września 2011
Oryginalne budy dla psów. Pomysłowe legowiska dla czworonogów
Każdy kochający swojego czworonoga właściciel pragnie, by jego pupil był zawsze szczęśliwy i bezpieczny. Bez względu na to, czy jest on hodowany na podwórku i pełni odpowiedzialną rolę stróża domu, czy bywa wyłącznie trzymamy w mieszkaniu, powinien mieć przygotowane legowisko. Buda dla psa jest nie tylko miejscem schronienia przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, lecz pełni ona funkcję azylu przed ludźmi. To w jej zaciszu pies szuka spokoju i odosobnienia. Dlatego dobrze, by każdy czworonóg miał zapewniony swój własny kącik. Niektórzy właściciele pragną wyczarować dla swojej pociechy naprawdę magiczne legowisko. Najbardziej oryginalne budy dla psów potrafią zadziwić swoją wyszukaną formą, innowacyjnymi rozwiązaniami bądź wręcz przytłaczającym przepychem.
Ciekawym pomysłem jest stworzenie dla psa własnego tarasu. Każdy czworonóg będzie z chęcią bacznie obserwował otoczenie z góry.

Z modernistycznym zacięciem projektowane są budy w formie tuneli o opływowych kształtach. Psy małych i średnich rozmiarów polubią swoje mieszkanie oderwane od ziemi.

Niektórym psom ich nowoczesnych domów można wręcz samemu pozazdrościć. I z chęcią zamieniłby się z nimi na mieszkania.

Chyba najwięksi, zagorzali miłośnicy swoich psów dają upust uczuciu budując dla nich pałace czy wille z basenem. Tworząc zamki dla czworonogów przeładowane ozdobami można niebezpiecznie zbliżyć się do kiczu.




Oryginalnym pomysłem na nietypową budę dla psa jest wybudowanie wersji mini domu lub altanki w ogrodzie.


Dla psów trzymanych w mieszkaniu można również przygotować specjalne legowisko, pasujące do wystroju wnętrza pokoju. Buda nie wyróżnia się aż nadto od otoczenia i stanowi praktyczną ozdobę pomieszczenia.


Niezwykła buda One Jackson Square stylizowana na budowlę rodem z Manhattanu zadziwia swoją formą. Jest odzwierciedleniem nowoczesnych trendów, o czym świadczy porastający murawą dach i spiralne wejście chroniące przed wiatrem i ucieczką ciepła.

Kolejnym przykładem jest buda ogrzewana energią geotermalną. Zbudowana z materiałów odzyskanych dzięki recyklingowi, z dożywotnią gwarancją spełnia pragnienia każdego psa do kopania dziur i życia w norze.

Warto samemu wykonać bądź kupić gotowe schronienie dla psa. Bez względu na wygląd buda powinna spełniać podstawowe funkcje mieszkalne. Każdy pupil zasługuje na przytulne, ciepłe, suche schronienie. Prześcigając się w wymyślaniu dla psów nietypowych domków, nie można zapomnieć, by były one bezpieczne i dostosowane do wielkości swojego mieszkańca.
Zobacz też:
Gotowe budy dla psów
Jaka wybrać budę dla psa?
Ciekawym pomysłem jest stworzenie dla psa własnego tarasu. Każdy czworonóg będzie z chęcią bacznie obserwował otoczenie z góry.
Z modernistycznym zacięciem projektowane są budy w formie tuneli o opływowych kształtach. Psy małych i średnich rozmiarów polubią swoje mieszkanie oderwane od ziemi.
Niektórym psom ich nowoczesnych domów można wręcz samemu pozazdrościć. I z chęcią zamieniłby się z nimi na mieszkania.
Chyba najwięksi, zagorzali miłośnicy swoich psów dają upust uczuciu budując dla nich pałace czy wille z basenem. Tworząc zamki dla czworonogów przeładowane ozdobami można niebezpiecznie zbliżyć się do kiczu.



Oryginalnym pomysłem na nietypową budę dla psa jest wybudowanie wersji mini domu lub altanki w ogrodzie.
Dla psów trzymanych w mieszkaniu można również przygotować specjalne legowisko, pasujące do wystroju wnętrza pokoju. Buda nie wyróżnia się aż nadto od otoczenia i stanowi praktyczną ozdobę pomieszczenia.
Niezwykła buda One Jackson Square stylizowana na budowlę rodem z Manhattanu zadziwia swoją formą. Jest odzwierciedleniem nowoczesnych trendów, o czym świadczy porastający murawą dach i spiralne wejście chroniące przed wiatrem i ucieczką ciepła.
Kolejnym przykładem jest buda ogrzewana energią geotermalną. Zbudowana z materiałów odzyskanych dzięki recyklingowi, z dożywotnią gwarancją spełnia pragnienia każdego psa do kopania dziur i życia w norze.
Warto samemu wykonać bądź kupić gotowe schronienie dla psa. Bez względu na wygląd buda powinna spełniać podstawowe funkcje mieszkalne. Każdy pupil zasługuje na przytulne, ciepłe, suche schronienie. Prześcigając się w wymyślaniu dla psów nietypowych domków, nie można zapomnieć, by były one bezpieczne i dostosowane do wielkości swojego mieszkańca.
Zobacz też:
Gotowe budy dla psów
Jaka wybrać budę dla psa?
Etykiety:
Ciekawostki,
pieski
poniedziałek, 18 lipca 2011
Fokarium w Helu na ratunek bałtyckim fokom
Spędzając urlop nad polskim morzem, warto odwiedzić malowniczy półwysep helski. Dzisiejszy Hel to nie tylko mekka miłośników militariów przyjeżdżających zobaczyć dobrze zachowane bunkry i fortyfikacje, ale jedno z ważnych miejsc dla pasjonatów przyrody kojarzone z działalnością na rzecz fok bałtyckich. Pracownicy fokarium wraz ze wsparciem wolontariuszy od paru dobrych lat zajmują się hodowlą i rehabilitacją tych uroczych, rzadkich ssaków. Turyści w ośrodku mogą bliżej poznać wygląd oraz zachowanie aktualnie przebywających w nim zwierząt.
Niegdyś foki były liczniej i szerzej geograficznie występującymi ssakami Bałtyku. Na masowe wyginięcie zwierząt najprawdopodobniej przyczyniły się polowania prowadzone przez naszych przodków, zmniejszanie się powierzchni lodu jako alternatywnego miejsca rozrodu oraz zanieczyszczenie środowiska głównie związkami chlorowcopochodnymi. Ocieplanie się klimatu niekorzystnie wpłynęło także na przeżywalność młodych. Uważa się, że populacja południowo-bałtyckich płetwonogów nie jest wstanie samodzielnie się odtworzyć, stąd niezbędna jest pomoc człowieka.
W dzisiejszych czasach w Bałtyku żyją trzy gatunki fok: foka szara (Halichoerus grypus), foka pospolita (Phoca vitulina) oraz obrączkowana (Phoca hispida). Wszystkie są objęte całkowitą ochroną. Żywią się gatunkami ryb licznie występującymi, dlatego nie stanowią zagrożenia dla rybołówstwa i ekosystemu. Fokę pospolitą i obrączkowaną spotyka się niezwykle rzadko. Częściej można natrafić na przedstawicieli gatunku rodzimej foki szarej. Gdzieniegdzie na polskim wybrzeżu obserwuje się rozmnażanie tych zwierząt. Preferują one ustronne miejsca wzdłuż brzegu morza, na lodowej krze lub na lądzie.
Stacja Morska Uniwersytetu Gdańskiego stanęła na wysokości zadania budując oraz koordynując ośrodek i rehabilitacji fok w Helu. Za opłatą 2PLN może zobaczyć w fokarium tymczasowych podopiecznych. Półwolna hodowla pozwala przebywać fokom szarym w basenach w celach zdrowotnych i prokreacji. Potomstwo wypuszczane jest następnie na wolność w miejscach, w których licznie spotyka się dziko żyjące foki. Niektóre z nich wyposaża się w satelitarne nadajniki, pozwalające śledzić trasy wędrówek, obszary żerowania oraz postoje zwierząt. Działalność fokarium jednocześnie wykształca w społeczeństwie większą wrażliwość na sprawy związane z ochroną środowiska. W sali dydaktycznej odbywają się zajęcia z młodzieżą szkolną w ramach „Błękitnej Szkoły”, gdzie porusza się problemy ekologii dużych zbiorników wodnych.
Jeśli zdarzy Ci się zauważyć fokę na plaży, zawiadom o tym fakcie helską placówkę. Specjaliści ze Stacji Morskiej UG w Helu pod numerem 601-88-99-40 poradzą jak należy się wówczas zachować i co najlepiej zrobić. Pamiętajmy, by nie straszyć fok, nie przepędzać. Wychodzą one na brzeg często po długiej, żmudnej wędrówce, przeważnie w okresie linienia lub porodu. Lubią wracać w te same miejsca, kiedy zaznają na brzegu spokoju i wytchnienia. Jeśli nie jest to konieczne, lepiej nie dotykać zwierząt. Mogą ugryźć, pozostawiając trudno gojące się rany. Nie wskazane jest także dokarmianie. Wiele ciekawych informacji znajdziesz na stronie fokarium


Zobacz też:
Marsz (Nie)milczenia przeciwko przemocy
Fokarium w Helu
Niegdyś foki były liczniej i szerzej geograficznie występującymi ssakami Bałtyku. Na masowe wyginięcie zwierząt najprawdopodobniej przyczyniły się polowania prowadzone przez naszych przodków, zmniejszanie się powierzchni lodu jako alternatywnego miejsca rozrodu oraz zanieczyszczenie środowiska głównie związkami chlorowcopochodnymi. Ocieplanie się klimatu niekorzystnie wpłynęło także na przeżywalność młodych. Uważa się, że populacja południowo-bałtyckich płetwonogów nie jest wstanie samodzielnie się odtworzyć, stąd niezbędna jest pomoc człowieka.
W dzisiejszych czasach w Bałtyku żyją trzy gatunki fok: foka szara (Halichoerus grypus), foka pospolita (Phoca vitulina) oraz obrączkowana (Phoca hispida). Wszystkie są objęte całkowitą ochroną. Żywią się gatunkami ryb licznie występującymi, dlatego nie stanowią zagrożenia dla rybołówstwa i ekosystemu. Fokę pospolitą i obrączkowaną spotyka się niezwykle rzadko. Częściej można natrafić na przedstawicieli gatunku rodzimej foki szarej. Gdzieniegdzie na polskim wybrzeżu obserwuje się rozmnażanie tych zwierząt. Preferują one ustronne miejsca wzdłuż brzegu morza, na lodowej krze lub na lądzie.
Stacja Morska Uniwersytetu Gdańskiego stanęła na wysokości zadania budując oraz koordynując ośrodek i rehabilitacji fok w Helu. Za opłatą 2PLN może zobaczyć w fokarium tymczasowych podopiecznych. Półwolna hodowla pozwala przebywać fokom szarym w basenach w celach zdrowotnych i prokreacji. Potomstwo wypuszczane jest następnie na wolność w miejscach, w których licznie spotyka się dziko żyjące foki. Niektóre z nich wyposaża się w satelitarne nadajniki, pozwalające śledzić trasy wędrówek, obszary żerowania oraz postoje zwierząt. Działalność fokarium jednocześnie wykształca w społeczeństwie większą wrażliwość na sprawy związane z ochroną środowiska. W sali dydaktycznej odbywają się zajęcia z młodzieżą szkolną w ramach „Błękitnej Szkoły”, gdzie porusza się problemy ekologii dużych zbiorników wodnych.
Jeśli zdarzy Ci się zauważyć fokę na plaży, zawiadom o tym fakcie helską placówkę. Specjaliści ze Stacji Morskiej UG w Helu pod numerem 601-88-99-40 poradzą jak należy się wówczas zachować i co najlepiej zrobić. Pamiętajmy, by nie straszyć fok, nie przepędzać. Wychodzą one na brzeg często po długiej, żmudnej wędrówce, przeważnie w okresie linienia lub porodu. Lubią wracać w te same miejsca, kiedy zaznają na brzegu spokoju i wytchnienia. Jeśli nie jest to konieczne, lepiej nie dotykać zwierząt. Mogą ugryźć, pozostawiając trudno gojące się rany. Nie wskazane jest także dokarmianie. Wiele ciekawych informacji znajdziesz na stronie fokarium
Zobacz też:
Marsz (Nie)milczenia przeciwko przemocy
Fokarium w Helu
Etykiety:
Ciekawostki
Subskrybuj:
Posty (Atom)